DOMOWE SPA OD EWY SCHMITT - SKOMPRESOWANE MASKI
Dzisiaj na moim blogu maski w płachcie - skompresowane. Przyznam, że pierwszy raz się z takimi spotykam. Dlatego bardzo chciałam je wypróbować, bo lubię takie nowinki. Zapraszam na dalszą część mojej notki.

EWA SCHMITT - Skompresowane maski do twarzy to produkt, który można łączyć z dowolnym kosmetykiem lub naparem roślinnym, tworząc maseczkę idealnie dobraną do indywidualnych potrzeb. Wykonane z materiału pochodzenia roślinnego, który szybko nasącza się i rozwija, tworząc gotową do użycia maseczkę w płachcie. Idealne do codziennej pielęgnacji zarówno w domu, jak i w podróży. 10 sztuk w opakowaniu kosztuje około 7 złotych. Kupicie ją w Rossmannie.
Aktywacja: umieść tabletkę w miseczce z wodą. Gdy całkowicie się rozwinie –delikatnie, ale dokładnie odciśnij nadmiar wody.
Nasączenie: rozwiń wilgotną płachtę i zanurz ją w przygotowanej esencji: baza: ok. 10-15 ml toniku, hydrolatu, naparu ziołowego lub innego płynnego kosmetyku, opcja rozszerzona: do bazy możesz dodać niewielką ilość żelu aloesowego oraz kilka kropel ulubionego serum lub olejku do twarzy – dokładnie wymieszaj przed nasączeniem.
Można też zrobić domowe receptury, na przykład: zmieszać wodę z odrobiną miodu i soku aloesowego, albo nasączyć maseczki w zielonej herbacie czy rumianku.
Opakowanie jest nieduże, przezroczyste, widać w małych również przezroczystych takie niby białe tableteczki. To są właśnie te skompresowane maseczki, które należy umieścić w emulsji jaką chcemy nawilżyć/oczyścić twarz. Wygląda to zachęcająco, aż wierzyć mi się nie chciało, że jest tam ich aż 10.
Ja użyłam rumianku. Tak na pierwszy raz. Uważam, że opcja z zieloną herbatą też jest super. I kolejny raz w miseczce była właśnie herbata. Maska bardzo szybko nasiąka, dobrze się rozkłada i układa. Trzyma się mocno, można cały czas zwyczajnie funkcjonować. Jednak jeśli macie ochotę na typowe domowe SPA to można także poleżeć. Wspaniałe uczucie!
Maseczka skompresowana daje mocne ukojenie. Jest to super opcja na jesień, jako jesienne umilacze. I można próbować na różne sposoby. Fajne to jest. Jest to bardzo praktyczna sprawa. Można dostosować do własnych potrzeb używać emulsji, toniku, serum, herbaty czy nawet mleka. No same powiedzcie, czy to nie jest super opcja? Może już znacie te maseczki? Dajcie koniecznie znać.



Komentarze
Prześlij komentarz