19 października 2019

ORIFLAME - SCRUB I KREM DO DŁONI

 Oriflame - pielęgnacja dłoni. Wygładzający scrub i nawilżający krem z serii Milk&Honey Gold. Duet do dłoni, który sprawdziłam. Czy było warto? Ogólnie kosmetyki z tej serii są bardzo dobrze oceniane. Jak sprawdziła się ta para? Zapraszam do dalszej części wpisu. 
Jakiś czas temu pokazywałam Wam krem nawilżający na dzień z serii Milk&Honey od Oriflame. Dzisiaj prezentuję coś dla dłoni, ponieważ również powinny wyglądać ładnie poprzez stosowanie scrubu i kremu. Myślicie, że te specyfiki się sprawdziły?
Zacznijmy od wygładzającego scrubu do rąk
To plastikowa tuba, zamykana na klik. Ma pojemność 75ml i kosztuje około 23 złotych. Opakowanie kojarzy mi się ze słonecznym latem. 
"Kremowy scrub do skóry dłoni o bogatej formule z organicznie pozyskiwanymi ekstraktami mleka i miodu oraz drobinkami złuszczającymi z łupinek migdałów. Usuwa szorstki, poszarzały naskórek, dzięki czemu ułatwia wchłanianie składników kremu. Sprawia, że skóra błyskawicznie staje się bardziej miękka, gładka i lepiej nawilżona. Idealny do suchej skóry. Przebadany dermatologicznie."
Na zdjęciu nie udało mi się uchwycić tych drobinek, które są w nim zawarte. No może widać jedną 😊. Te mikrodrobinki są koloru miodowego i mają bardzo delikatne działanie. Złuszczają skórę pozostawiając ją czystą, ale nie są nachalne, nie podrażniają. Jednocześnie czuć, że skóra się oczyszcza w trakcie stosowania. Konsystencja kremowa, dość przyjemna. 
W białej tubie jest nawilżający krem do rąk o pojemności 75ml, który ma podobną cenę, jak scrub. Opakowanie prawie takie samo, różni się kolorem tuby, a zamykanie na klik pozostaje w tej samej tonacji - miodowej. 
"Wspaniale pachnący, bogaty krem odżywczy z organicznie pozyskiwanymi ekstraktami mleka i miodu. Zapewnia intensywne, 24-godzinne nawilżenie oraz sprawia, że skóra jest miękka i gładka."
Krem ma świetną konsystencję, szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. Ma kremową konsystencję. Przyjemnie się go aplikuje. Szczególnie po peelingu wspomnianym wyżej. Skóra jest miękka i gładka, ale nie 24 godziny, jak oferuje nam producent. Kilka godzin jest okej. No, chyba że człowiek nic by nie robił - to może wtedy. 
Dopiszę jeszcze o zapachu, o którym nie wspomniałam wcześniej. Nie chciałam się powtarzać przy peelingu i przy kremie czy mi się podoba. A podoba mi się i to bardzo. Jest to taka delikatna słodycz mleka i miodu. Raj, prawdziwy raj, który potrafi poprawić nastrój. I nie ma ani grama w tym sztuczności. Dość długo utrzymuje się na skórze, co jest miłe. 
Taki duet naprawdę warto sprawdzić, bo jedno przygotowuje skórę dłoni, aby to drugie działało intensywnie. Skóra pozostaje aksamitna i gładka. 
Peeling robi dobrą robotę. A kremowanie jest tak miłe, że nic tylko się smarować. I szybko można działać dalej, bowiem skóra jest nawilżona, a nie tłusta. Nic nie sprawia dyskomfortu. A to jest ważne. 
A Wy znacie ten mleczno-miodowy duet od Oriflame

20 komentarzy

  1. Jesienią i zimą mojej dłoni wymagają szczególnej pielęgnacji, więc bardzo chętnie przetestuję oba produkty. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam, dawno już nic nie zamawiałam z Oriflame. Chętnie wypróbuję oba kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  3. krem miałam i urzekł mnie jego wspaniały zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi nie odpowiada zapach tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne opakowania! :) Teraz jest najgorszy czas dla dłoni, musimy o nich pamiętać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Już za sam zapach chciałabym przetestować owe produkty!
    Markę Oriflame uwielbiam za linię kosmetyków pielęgnujących, to na nich w szczególności skupiam swoją uwagę.
    Krem do dłoni jest priorytetem w codziennej pielęgnacji :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Estupenda información! Es un placer leerte! Feliz noche! 🌸🌸🌸

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie korzystałam z tej serii, ale pewnie spodobałby mi się zapach. Wolałabym jednak krem, bo scrub zapewne byłby dla mnie zbyt delikatny.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojj, dawno nie miałam produktów oriflame ❣

    OdpowiedzUsuń
  10. Zawsze pod choinkę tę linię moja mama dostaje bo ją uwielbia za zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. i love the smell of milk and honey !! now following :)

    x Natalie
    Lucy and the Runaways - Blog and Instagram

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś miałam ta serię i bardzo miło ją wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dawno nie korzystałam z ich produktów, ale każdy dobrze wspominam. Jedyny ich minus to chyba dostępność ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. mialam kiedys maslo do ciala i lubilam

    OdpowiedzUsuń
  15. Czułam że to będą dobre kosmetyki - cieszę się że się sprawdziły, bo wpadły mi w oko ;jestem też ciekawa zapachu -musi być obłędny 😉
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajne kosmetyki, ale do dloni mam juz sprawdzone produkty

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam nic z tej serii, ale chyba bym lubiła ten zapach :-)

    OdpowiedzUsuń