24 stycznia 2013

Maseczka do niczego!

 
Oceanic, AA Skuteczna Pielęgnacja, Maseczka intensywnie odżywiająca
Informacje od producenta:
Twoja cera jest przesuszona, pozbawiona witalności, brak jej zdrowego kolorytu i szukasz sposobu na jej błyskawiczne odżywienie? Receptura maseczki intensywnie odżywiającej AA Skuteczna Pielęgnacja zawiera zestaw niezbędnych regenerujących składników, które stymulują odnowę komórkową i odbudowują hydrolipidową barierę skóry. 
Efekty: skóra jest głęboko odżywiona, nawilżona i zregenerowana.
Jak stosować maseczkę? Na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu nałożyć warstwę maseczki, omijając okolice oczu. Pozostawić na 15 minut. Nadmiar usunąć przy użyciu patka kosmetycznego. Stosować 1 - 2 razy w tygodniu. 2 saszetki 5ml/2zł
Skład: Aqua, Ethylhexyl Stearate, Glycerin, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Isodecyl Neopentanoate, Paraffinum Liquidum, Triisononanoin, Cetearyl Alcohol, Myristyl Myristate, Arachidyl Alcohol, Dimethicone, Palmitic Acid, Behenyl Alcohol, Argania Spinosa Kernel Oil, Ceramide NP, Borago Officinalis Seed Oil, Cholesterol, Hyaluronic Acid, Squalane, Biotin, Arachidyl Glucoside, Urea, Hydrolyzed Collagen, Tocopheryl Acetate, Disodium Phosphate, Glyceryl Stearate Citrate, Gliceryl Behenate, Acrylates / C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Hydrogenated Palm Oil, Carbomer, Xanthan Gum, Allantoin, Citric Acid, Ethylhexylglycerin, Caprylyl Glycol, Parfum, Phenoxyethanol, Sodium Hydroxide, Tetrasodium EDTA.
Moja opinia:
Saszetka bardzo ciężko się otwiera. Nie miałam nożyczek pod ręką i musiałam się nieźle pomęczyć :P
Maseczka ma miły zapach, ale nie malinowy.
A spodziewałam się takiego, po widoku malinek na saszetkach.
Nakłada się dobrze, całkiem sympatycznie. Taka biała masa, nie za gęsta. 
Szybko jednak rozpuszcza się... no... przynajmniej nie spływa z twarzy.
Robi się jednak niefajna maź, która niespecjalnie mi się podobała.
Wiecie pewnie jak wyglądają rozpuszczające się lody - takie było moje pierwsze skojarzenie.
W dodatku mocno zapchała moją twarz - to już zbyt wiele!
Nie podrażniła mnie, nie szczypała, ale też nie sprawiła nic dobrego.
Nie zauważyłam odżywiania, nie mówiąc już wcale o intensywności.
Buzia natomiast po zmyciu została tłusta, niestety w żaden sposób nie zregenerowana. 
Nigdy więcej po nią nie sięgnę. Nie jest dla mnie. To moja pierwsza z tej firmy, może ktoś zaproponuje mi jakąś inną, godną uwagi, bo inaczej nie spróbuję już maseczek AA. (Wiem, to zabrzmiało jak groźba, ale tak ma być :D). Miłego dnia, buziaki:-)

72 komentarzy

  1. nie chce mieć lodów na twarzy :D
    Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze wiedzieć ze to bubel ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A miałam firmę AA,za w miarę dobrą...
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja w ogóle nie lubię maseczek z AA i nie kupuję ich ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Malinowa jest najsłabsza.
    najfajniejsza jest ta z ogóreczkiem na obrazku

    OdpowiedzUsuń
  6. nie cierpie jej, szczypała i piekła i pozapychała moją buzię a malin nie ma wniej wcale jesli sie nie myle;(

    OdpowiedzUsuń
  7. ta wersja także nie przypadła mi do gustu ale dosyć dobre są: matująca (z ogórkami na saszetce) oraz taka niebieska z kwasem hialuronowym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już jako druga osoba polecasz ogóreczki:-) Dzięki Donia

      Usuń
  8. nie miałam nigdy tej maseczki i dzięki Tobie na pewno się na nią nie skuszę, chociaż malinki na saszetce wyglądają zachęcająco ..
    szkoda, że maseczka okazała się bublem i zamiast zaregenerować i odżywić zapchała twarz i pozostawiła na niej tłustą warstwę ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, te malinki na opakowaniu bardzo słodko wyglądają, tak zachęcająco:)

      Usuń
  9. nigdy jej nie mialam i po przeczytaniu nigdy sie na nia nie skusze;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Malinowa zapowiadałaby się kusząco.... ja zawsze patrzę na zapachy, a to wielki błąd. I niestety wypowiedzieć się nie mogę, bo wciąż nie stosowałam żadnej maseczki a obiecuję sobie, że w końcu jakąś kupię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba już to kiedyś czytałam Syllunia...:-))) że w końcu jakąś maseczkę zrobisz :-)

      Usuń
  11. Miałam kiedyś tą maseczkę i mam zupełnie inne zdanie na jej temat:P

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam cerę mieszaną, jakby taka maseczka jeszcze bardziej mnie natłuściła, to nie wiem :/ Dzięki za przestrogę, bo ostatnio szukałam sobie jakiejś maseczki, ale nie umiałam wybrać. Choć wiem co omijać ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurczę, naprawdę to taki bubel? Dziękuję, postoję.

    OdpowiedzUsuń
  14. ja ogolnie jakoś za AA nie przepadam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja miałam maseczkę AA z ogórkiem i okazała się dobrym kosmetykiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie chwalą dziewczyny tę z ogórkiem:-) Dzięki

      Usuń
  16. maseczki do wchloniecia sa nie dla mnie...jez nie raz probowalam i za kazdym razem lipa...zdecydowanie wole te do zmywania:)moje ulubione to Ziaji z glinkami...wszystkie kolory:)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. ooo kurczę, a ja ja kupiłam na moje rozdanie, no ale tak to jest jak się kupuje produkty w ciemno, bo ładnie wyglądają (malinki mnie skusiły:P) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może komuś przypaść do gustu, bo Glamourka ma odmienne zdanie na temat tej maseczki:)

      Usuń
  18. Miałam i u mnie nie robi kompletnie nic

    OdpowiedzUsuń
  19. jakoś jeszcze nigdy maseczek AA nie stosowałam, a po tą nie sięgnę na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Szkoda że do niczego , bo chętnie bym ją kupiła . Kocham zapach malin :D

    OdpowiedzUsuń
  21. AA troszeczkę mnie ostatnio do siebie zniechęciło.
    Kupiłam kremy (na dzień i na noc) no i po dwóch tygodniach stosowania miałam wysyp na czole i brodzie ;/ Póki co, będę trzymała się od tej firmy z daleka.
    Maseczki od nich jeszcze żadnej nie miałam.
    Najczęściej kupuję te z Ziai i Perfecty (saszetki).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kremy miałam dawno temu, ale nie były dobre. Maseczki także z Perfecty wolę i z Ziai też mogą być. ( Właściwie to jedynie maseczki, bo wszystko inne jest niefajne)

      Usuń
  22. Nie znam maseczek AA w ogóle...

    OdpowiedzUsuń
  23. nie przepadam za maseczkami z AA o wiele bardziej wole te z ziaji ;). Do AA nie zachęce Cię w żaden sposób:P

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja ogólnie nie lubię AA, kremy mi zrobiły krzywdę, balsam mnie wysuszyłm maseczki takie sobie...

    OdpowiedzUsuń
  25. ja mam dopiero za dwa tygodnie :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja bardzo lubie kremy z AA, świetnie znormalizowały moją skórę :) potrzebowałam tylko nawilżenia

    Konkurs! Wygraj czarne mydło Savon Noir Hammam z Maroko! Na moim blogu: www.passiflorali.blogspot.com
    Mało uczestników, większe szanse na wygranie!

    OdpowiedzUsuń
  27. Ostatnio czaiłam się na tę maseczkę, recenzja więc się przydała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To spróbuj ten z ogóreczkiem, którą dziewczyny chwalą:)

      Usuń
  28. Z AA maseczki jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Miałam regeneracyjną i nawilżającą żadna nie przypadła mi do gustu!

    OdpowiedzUsuń
  30. Hej, przeglądnęłam Twojego bloga, muszę przyznać, ze jest bardzo wartościowy jeśli chodzi o treść, porady. Z chęcią będę tu zaglądać:) pozdrawiam i obserwuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Lolka, bardzo mi miło, pozdrawiam ciepło:-)))

      Usuń
  31. AA to taka nierówna firma, kiedyś bardziej ja lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Też bym się spodziewała cudownego zapachu malinek ...poza tym bardzo lubię gęste maseczki, takie że kiedy sobie je nałożę mogę robić coś innego:) roztopione lody ..bleh:) Zgadzam się z poprzedniczką, że aa to nierówna firma - ma zarówno świetne produkty, jak i buble (mnie nawet coś kiedyś uczuliło ale nie pamiętam niestety co - tylko sobie pomyślłam ho ho AA i uczula:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba więcej nic nie kupię z AA, no chyba, że coś mi polecisz :P

      Usuń

  33. Myślę, ze źle trafiłaś akurat z tą maseczką;( Proponuję: http://testykosmetyczne.blogspot.com/2012/10/maseczki-aa-prestige-i-aa-technologia.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrzyłam właśnie, może się skuszę. Dziękuję Malinko za linka:)

      Usuń
  34. tyle razy widziałam ją w Biedronce i jakoś mnie nie skusiła (mnie, która uwielbia maseczki w saszetkach) - teraz widzę że kompletnie nie mam czego żałować

    OdpowiedzUsuń