18 czerwca 2021

JAPOŃSKI KREM DO CIAŁA - BIELENDA

Japoński krem do ciała Bielenda dzisiaj gości na moim blogu. Monol i proteiny jedwabiu. Bardzo chciałam go wypróbować, a czy byłam zadowolona z efektu? Zobaczcie sami mój post poniżej. Zapraszam serdecznie.

Bielenda, Japan Beauty, japoński krem do ciała, monoi + proteiny jedwabiu, nawilżenie. Hipnotyzujący kwiatowy zapach, japoński sekret satynowo gładkiego ciała.

Japoński Rytuał Piękna łączy pielęgnację z przyjemnością, a tradycję z nowoczesną kosmetologią i dyskretnym luksusem. Japoński krem do ciała bazuje na eleganckich kobiecych składnikach aktywnych znanych z silnych właściwości pielęgnacyjnych: olej monoi - powstaje z połącznia ekstraktu z kwiatów gardenii tahitańskiej i oleju kokosowego; jest dobrze tolerowany przez skórę, posiada właściwości nawilżające, wygładzające i zmiękczające. Pozostawia na jej powierzchni delikatny, jedwabisty film, który wzmacnia naskórek w ochronie przed czynnikami zewnętrznymi. Proteiny jedwabiu - nawilżają, wygładzają i regenerują naskórek, chronią przed utratą wilgoci.

Krem daje efekt dobrze nawilżonej, satynowej i pięknie wygładzonej skóry, jedwabistej i miękkiej o odurzającym kwiatowym zapachu. Zachwyć się: intensywnym kwiatowym zapachem, wspaniałymi formułami, kremową konsystencją, która szybko się wchłania oraz przyjemnym roślinnym designem.

Krem ma 200ml i kosztuje około 16 złotych.

Składniki: Aqua (Water), Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Ethylhexyl Stearate, Caprylic/Capric Triglyceride, Glyceride, Glyceryl Stearate, Tripelargonin, Cetearyl Alcohol, Cyclopentasiloxane, Gardenia Tahitensis Flower, Hydrolyzed Silk, Cocos Nucifera (coconut) Oil, Tocopheryl Acetate, allantoin, Dimethicone, Sodium Stearoyl Glutamate, Tocopherol, disodium EDTA, Sodium polyacrylate, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, DMDM Hydantoin, Parfum (Fragrance), CI 42090.
Skusiłam się na ten krem po wypróbowaniu japońskiego kremu z lotosem i olejem ryżowym, którym byłam mega zachwycona. Podobnie bardzo spodobało mi się opakowanie, eleganckie, subtelne, delikatne, a zarazem wyraziste. 
Co prawda zakrętka niechętnie jest mile widziana u mnie - wolę zamykanie na klik, ale ta "złota" robiła wrażenie. Nie ma co. Tubka bardzo ładnie eksponowała się na toaletce, czy też na półce w łazience. 
Krem jest biały i niezbyt gęsty. Pachnie dziwnie. Nie powiem, że źle, ale też nie za dobrze. Tak specyficznie, co niezbyt mi się podobało. Zupełna odmiana od japońskiego kremu z lotosem. Przyznam, że nie tego się spodziewałam. 
Działanie mogę na spokojnie powiedzieć, że jest OK. Świetne, bez podrażnień, bez przykrych niespodzianek. 
Nawilża, dba o skórę i mocno ją pielęgnuje. Uwielbiam Bielendę, ale zapach tego kremu mnie mocno rozczarował. Może za bardzo się czepiam. Jednak dla mnie ważne, aby skóra po zastosowaniu miała przyjemny zapach. Tutaj trochę nie wyszło.
Opakowanie piękne, krem spełnia swoje zadanie w pielęgnacji, ale ten zapach wszystko zmienia. Satynowa skóra jest, ale zapach kwiatowy nie bardzo. To nie dla mnie. Dlatego będę uważać na monoi z proteinami jedwabiu. Może kiedyś się przekonam. 
A może Wy mnie przekonacie i coś z podobnym składem polecicie?
Macie jakieś pomysły? Znacie ten japoński krem? 

14 komentarzy

  1. Ciekawa jestem czy by mi też nie podpasował ten zapach, szkoda, że taki słaby :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Mimo wszystko, ja bym dala mu szansę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tego kremu, ale nie używam raczej takich kosmetyków;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam z tej serii krem z kwiatem wiśni chyba? Taki w bardziej różowym opakowaniu i byłam z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kosmetyki Bielenda lubię ale tego kremy nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tego kremu. Zaintrygowałaś mnie tym zapachem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze wiedzieć, że zapach średni, bo zwracam na to uwagę przy balsamach do ciała ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapach jest zawsze kwestią gustu - sądząc z opisu dla mojego nosa powinien być przyjemny.

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam kiedyś japoński krem o zapachu różanym ale też go nie polecę bo miał mdły zapach. Wolę cytrusowe, słodkie też ale nie mdłe🌞

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znałam tego produktu, ale jestem ciekawa jakby się u mnie sprawdził :D
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że zapach psuje efekt, chyba też nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam akurat tego. Szkoda, że zapach nie za ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  13. oooo, nie widziałam jeszcze tej japońskiej serii z bielendy ;)

    OdpowiedzUsuń