8 września 2020

NAWILŻAJĄCA I ODŚWIEŻAJĄCA MASKA - CIEN

Nawilżająca i odświeżająca maseczka Cien. Z ekstraktem z granatu, kwasem hialuronowym i kolagenem. Jakie ma działanie moim zdaniem? Dowiecie się w dzisiejszej notce, na którą zapraszam bardzo serdecznie. 
Maseczka na tkaninie ma piękne opakowanie. Biało - niebieskie kolorki zawsze wyglądają bosko. Szata graficzna jest śliczna, co mnie urzekło bardzo. Maseczki Cien jak dobrze wiecie są dostępne w Lidlu. Ich ceny są bardzo przystępne, niektóre z nich są świetne, inne raczej gorzej się u mnie sprawdzały. Płachta nawilżająco - odświeżająca kosztuje około 4 złotych.  
Bardzo dobrze się nakłada, maseczka jest mocno nasączona i delikatnie pachnie owocowo. W opakowaniu nie pozostało już substancji nawilżającej. 
Tkanina nie zsuwa się z czoła, ale taki fenomen, że odkleja się z brody non stop. Zupełnie tego nie rozumiałam, czemu tak się dzieje. Kilka razy musiałam ją poprawiać właśnie w tym miejscu. 
Maska ma biały kolor, jest zwyczajna, bez nadruków, po prostu gładka. 
Przez całą aplikację nic nie szczypało, nie drażniło, ale czuć było ulgę na skórze. Chłód i ogólnie przyjemne uczucie. Fajne na domowe spa. Choć to poprawianie na brodzie było niepotrzebne. Skóra pod oczami szczególnie doznała ukojenia, ulgi, to było bardzo przyjemnie. Z wielką ciekawością czekałam na efekt końcowy. 

Już po zdjęciu płachty czułam, że moja skóra dużo zyskała. Była miękka, gładka, pachnąca. A co ważne nie lepiła się. Przyjemna w dotyku. Bardzo mi się to podobało. Maseczka nie podrażniła mnie, nie wywołała alergii. 
Skóra była naprawdę świetnie zadbana, nawilżona i końcowy efekt podobał mi się. Po nawilżającej i tonizującej maseczce ta spisała się dużo lepiej, ale rewelacji jakiejś wielkiej nie było. Jest ok, odświeża, odżywia i nawilża. Działa po prostu. Szkoda, że denerwowało mnie jak odklejała się na brodzie. I to mnie bardzo zniechęciło. Myślę, że nie wrócę do niej. Lubicie maseczki Cien? 

11 komentarzy

  1. Może spróbuje bo kosztuje niewiele. No ciekawe czemu odklejała się ciagle z tej brody ale wierze, ze to musiałoby denerwujące :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie to mnie najbardziej irytuje i zniechęca do maseczek w płachcie-odklejają się i zsuwają
    Tej nie miałam i z racji tego że unikam maseczek w płachcie, nie kupię
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy jeszcze nie stosowałam maseczek z Cien, ale w końcu muszę się skusić. :) Podobno w zeszłym roku w Lidlu była świetna maska, chyba "po opalaniu", ale oczywiście nie zdążyłam jej kupić. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę wypróbować tą maseczkę!:) Szkoda tylko, że nie po drodze mi do Lidla...

    OdpowiedzUsuń
  5. Całkiem fajny produkt :). Ja akurat po ich produkty praktycznie nie sięgam. Nie mam Lidla gdzieś w pobliżu :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie używałam ich masek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Firmę Cien jak najbardziej znam i do Lidla mam niedaleko, ale coś akurat mnie nie ciągnie do takich maseczek w płachcie. :(

    OdpowiedzUsuń