10 lipca 2020

NAWILŻAJĄCA I TONIZUJĄCA MASKA - CIEN

Tym razem opiszę Wam maseczkę na tkaninie Cien. Jest to nawilżająca i tonizująca maska z ekstraktem z zielonej herbaty, alantoiną i kwasem hialuronowym. Zapraszam.

Maska na tkaninie Cien nawilżająca i i tonizująca przeznaczona jest do skóry normalnej i mieszanej. Zapewnia intensywne nawilżenie, efekt odświeżonej i oczyszczonej skóry. Dokładny opis i składniki na zdjęciu poniżej. 
Maseczka kosztuje około 4 złotych i dostępna jest w sieci Lidl. 
Opakowanie biało zielone wygląda zachęcająco. Tak świeżo i przyjemnie. Maseczka ta to typowa biała płachta nasączona nawilżającą substancją. 
Jest naprawdę mocno nasączona, dobrze się nakłada i dopasowuje do kształtu twarzy. Przylega równomiernie i nie przesuwa się, co sprawia, że nie jest kłopotliwa w trakcie aplikacji. Nie trzeba "leżeć i pachnieć", spokojnie wykonywać inne czynności, podczas, gdy na twarzy jest tkanina. 
Zapach ma zielonej herbaty, ale nie na tyle ładny, aby mnie zachwycił. Zwyczajny, chociaż tyle, że naturalny i nie wyczuwałam sztuczności. 
Po zdjęciu wmasowałam pozostałość w skórę. Niestety była lepiąca. Odczekałam chwilkę, bo myślałam, że lepienie ustąpi. Nie cierpię takiego uczucia, gdy skóra się lepi. Po czasie zmyłam buzię wacikiem. 
Skóra pozostała oczyszczona, gładka, ale nawilżenia nie było. Nie podrażniła mnie, w trakcie nic nie szczypało. Jednak nie uzyskałam efektu, jakiego się spodziewałam. Stwierdzenie "zapewnia intensywne nawilżenie" u mnie się nie sprawdziło. A jak u Was? Sięgacie po maseczki Cien? 

16 komentarzy

  1. Zapach zielonej herbaty mało wyczuwalny, uczucie lepkości i takie sobie działanie- czyli żadna rewelacja.
    Pozdrawiam.Miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda ze nawilżenie słabe. Ja nie miałam jeszcze żadnej maseczki z lidla

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przepadam za maseczkami na tkaninie, bo zawsze mnie zawodzą... Tej maseczki nigdy nie miałam ale miałam kiedyś zwykłą z tej marki i bardzo dobrze się u mnie sprawdziła😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że się do końca nie sprawdziła. Ja rzadko stosuję maseczki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam tej maseczki. Plus za to że nie spada z twarzy - nienawidzę tego, no a minus za to, że nie daje tego czego obiecuje no i że się lepi - też tego nienawidzę!

    OdpowiedzUsuń
  6. To lepienie jest trochę obrzydliwe

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam takiej maseczki i raczej się nie skuszę na tę konkretną, skoro nie jest jakaś super. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie testowałam jeszcze maseczek Cien. Szkoda, że ta nie do końca się sprawdziła, bo jak patrzę na tę płachtę na zdjęciu, to chętnie nałożyłabym ją na twarz (uwielbiam to uczucie chłodzenia). :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że tak słabo nawilża. Tego zawsze najbardziej oczekuję od kosmetyku.

    OdpowiedzUsuń
  10. Płachty nie są moimi ulubionymi maseczkami, ale chcialabym się do nich przekonać, jednak z tej nie skorzystam :p

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię maski z Cien, ale takiej w płachcie jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń