25 grudnia 2019

LAB THERAPY - LIRENE

LAB THERAPY - IN SKIN NUTRITION 15%. Krem wygładzająco - odbudowujący z olejem Inchi i kwasem bursztynowym - na noc od Lirene. Tym razem witam Was z kremem, którego zadaniem jest odżywienie. Czy jest godny polecenia?
Unikalny kompleks IN-CHI SKIN NUTRITION 15%. Krem przeznaczony jest dla skóry suchej i szorstkiej, potrzebującej głębokiej odbudowy. 
Zaawansowana pielęgnacja:
LAB THERAPY to linia kosmetyków zainspirowana profesjonalnymi zabiegami, oparta na kwasach i peptydach stosowanych w gabinetach kosmetycznych. To linia stworzona z myślą o kobietach, które poszukują innowacyjnych rozwiązań w pielęgnacji, by zachować piękny wygląd skóry, bez konieczności poddawania się inwazyjnym zabiegom. 
 Technologia Transdermal-Q - to innowacyjne podejście do transportu składników aktywnych w głąb skóry. Technologia zapewnia podwójny efekt - działanie na powierzchni i od wewnątrz skóry. Składniki zostały zamknięte w specjalnych mikrosferach, które ułatwiają ich przenikanie do głębszych warstw naskórka, sprawiając, że pielęgnacja jest jeszcze skuteczniejsza.
Wysokie stężenia składników aktywnych. Bogate w składniki aktywne formuły to unikatowe rozwiązanie w codziennej pielęgnacji. Wieloetapowe badania potwierdziły skuteczność i bezpieczeństwo produktów, by każda kobieta mogła cieszyć się profesjonalną pielęgnacją i pięknym wyglądem każdego dnia. 
Krem ma pojemność 50 ml, kosztuje około 60 złotych i jest dostępny tutaj
Jest zapakowany w ofoliowane pudełeczko. Ma tytuł "Wyjątkowy Produkt 2018". 
To szklany słoiczek z plastikową nakrętką w stonowanych beżowych kolorach. Wygląda przepięknie. Bardzo mi się podoba. 
Jest zabezpieczony plastikowym cieniutkim wieczkiem, ma kolor delikatnego różu i pachnie kwiatami - przyjemnie i delikatnie zarazem.
Konsystencja wydaje się z pozoru lekka, ale jest zupełnie inaczej. Jest bardzo treściwa, taka jak masło. A przy tym nie tłusta, bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. Skóra się nie lepi.
Czuć ulgę po każdym użyciu. Zdecydowanie fajne uczucie. Nie ma podrażnień, żadnych przykrych niespodzianek. 
Potrzebowałam silnego nawilżenia i to dostałam. Poza tym skóra stała się aksamitna, miękka i miła w dotyku. Miałam problem z wysuszeniem na czole przed stosowaniem. Krem rozwiązał sprawę. Jestem bardzo zadowolona, że sobie poradził. Dla mnie bomba. Po dłuższym stosowaniu nie zauważyłam zapychania. Tym bardziej używanie mi się podobało. 
Krem jest świetny. Doskonale nawilżona skóra, bez przykrych efektów. Wydajność jest genialna. Stosowany na wieczór działa szybko i skutecznie. Poprawia komfort i nadaje promienności. Warto! Naprawdę warto go sprawdzić. 

13 komentarzy

  1. Merry Christmas, Kasia! I wish you good luck and happiness!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawno nie używałam kremów do twarzy Lirene.

    OdpowiedzUsuń
  3. great suggestion for my dry skin. thank you dear

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam wiele kremów do wypróbowania, ale ten też sobie zapiszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj rzeczywiście opakowanie jest bardzo wyrafinowane 😀
    Muszę koniecznie wypróbować ten krem 😀
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi z Lirene LAb sprawdziła się maska do masażu twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak sobie myślę, że ja właściwie kremów do twarzy Lirene nigdy nie używałam. Miałam płyn micelarny, balsam do ciała, jakieś inne produkty, ale nigdy kremów co dziwne, bo ja bardzo lubię tę markę. Za to mojej mamie nie raz sprawiłam Lirene do pielęgnacji twarzy i zawsze była zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ooo... a ja dodałam go do paczki mojej mamy na święta :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie przetestuję ten krem, bo mnie zaciekawił :D
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Wydaje sie wart swojej ceny

    OdpowiedzUsuń
  11. Tego kremu akurat nie znam chociaż markę Lirene lubię więc jak skończą mi się zapasy to na pewno po niego sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nic nigdy nie kupowałam nic z Lirene,krem wyglada ciekawie ale krem patrzac na skład, jak nic zapychał by mnie zapychał ...

    OdpowiedzUsuń