28 grudnia 2019

FANTASY MASK - MAGICZNY JEDNOROŻEC

 Fantasy Mask - Magiczny Jednorożec. Czego to ludzie nie wymyślą. Aby było coś ciekawego, co chcemy sprawdzić, co nie? Maska na tkaninie "wygładzenie" z ekstraktami z białych kwiatów i witaminą C. Ciekawe jesteście tej maski? 
Maska przeznaczona jest do każdego rodzaju cery, zwłaszcza suchej i wrażliwej. Ma ładne opakowanie, taka energia bije, że od razu chce się ją sprawdzić. Czy Magiczny Jednorożec jest godny polecenia? Sprawdziłam :) Cena około 3 złotych za płachtę. 
Dla przypomnienia podam te, które już miałam z tej serii:
Dokładny opis na zdjęciach. "Pod bujną grzywą magiczny róg skrywa, tętnice kopyta w rytm tańca porywa" 😃. Ciekawie brzmi, prawda? Albo może raczej śmiesznie? Jak myślicie? W każdym razie takie płachty lubię, więc czemu nie miałabym wypróbować? Może źle się wyraziłam... .Stop!!! 
Lubię płachty, ale te z nadrukiem nie wszystkie. Nie liczy się dla mnie wygląd tkaniny, a działanie! To przede wszystkim. Jednak jeśli przy tym mam dobrą zabawę, to czemu nie? Byle fajny relaks był. 
Śliczne opakowanie. Energetyczne kolory sprawiają, że może być to niezwykła bomba na wygładzenie. Tego oczekiwałam, chciałam właśnie takiego efektu. Jak było ostatecznie? 


Maseczka jest łatwa do nałożenia. Sprawia ogromną przyjemność. Jest mocno nasączona. Pierwsze wrażenie to chłodzenie skóry. Bardzo mocne muszę przyznać! Dość dobrze dopasowuje się do twarzy i dzielnie trzyma. Jest to zdecydowanie duży komfort.
Ma fajne tęczowe kolory, typowe dla jednorożca, dopasowane dokładnie.
Po czasie, po zdjęciu okazuje się, że buzia jest mocno rozgrzana, ale nie zaczerwieniona. Nie miałam podrażnień. Tylko to rozgrzanie mnie niepokoiło. Zaczęłam się zastanawiać, czy jakaś choroba mnie nie bierze. Stan podgorączkowy? Nic z tego! Tak widocznie miało być. Maseczka jest bezzapachowa. 
Wygładzenie odczułam bardzo mocno. Przeszkadzało mi w tym efekcie lepienie się skóry po zdjęciu Fantasy Mask. Gdy, z jednej strony widzę, że działa bardzo dobrze,a z drugiej coś, co mi przeszkadza. Bo skóra lepiła się dość długo. Postanowiłam to przeczekać. Choć w danym momencie brakowało mi cierpliwości to dotrwałam. I myślę, że może jednak nie było aż tak źle. Liczył się przecież efekt końcowy. 
Efekt ostateczny: wygładzenie bardzo widoczne i odczuwalne. Skóra stała się sprężysta i mocno napięta. Została odświeżona i zregenerowana. Polecam Wam do wypróbowania tej "nadrukowanej maski" - Fantasy Mask - "Magiczny Jednorożec". No chyba, że już ją znacie? Dajcie znać w komentarzach. 

30 komentarzy

  1. Maseczka idealna dla mojej przyjaciółki, która kocha jednorożce. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastic mask, Kasia! May our Lord bless you in 2020! Be happy!

    OdpowiedzUsuń
  3. That looks super cute. I hope it works well - though looking at your photo you have no need of it.

    OdpowiedzUsuń
  4. Interessante. Buona domenica e buon anno nuovo, di cuore.
    sinforosa

    OdpowiedzUsuń
  5. Oh, it´s so funny for a party with friends for example or for a gift. Thanks for the suggestion. Happy new year dear.

    OdpowiedzUsuń
  6. Es maravillosa la máscara =O
    Saludos.

    OdpowiedzUsuń
  7. urocza maska, jesli jest jednorozec to od razu chce testowac!

    OdpowiedzUsuń
  8. ale kozacka! musze w końcu zorbić sobie maseczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj tak ; czego to ludzie nie wymyślą 😉
    Koniecznie muszę sobie tą maseczke kupić 😀
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  10. Uroczy jest ten motyw jednorożca :) aż chętniej sięga się po takie maski :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze takiej maseczki nie widziałam. Ciekawa. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Awww oh so cute mask darling
    xx

    OdpowiedzUsuń
  13. #unicornlover :) Też chcę taką maskę..dla samego jednorożca :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pomysłowa ta maseczka. Może kiedyś też się skuszę - choćby z samej ciekawości. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. lubię takie maseczki, wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Urocza bo kocham jednorożce, ja miałam podobną z tej serii i też jestem zadowolona. Dzisiaj zrobiłam sobie maseczkę ,,błotną" i zauważyłam, że mój zapas się kończy dlatego trzeba jechać do drogerii :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. ja dla samego opakowania bym kupiła;D

    OdpowiedzUsuń
  18. Czego to nie wymyśla. Maseczka świetnie wygląda i dobrze że działa. Niepokoi mnie tylko te uczucie rozgrzania skóry

    OdpowiedzUsuń
  19. Chyba własnie dałaś mi pomysł na Noworoczny Poranek :D Rozumiem, że dostanę ją w biedrze?

    OdpowiedzUsuń
  20. Urocza. Chyba bylaby niezla na upominek. ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  22. Hahaha... To juz jest dla mnie za ostre😂

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo lubię różnego rodzaju maseczki jednak najbardziej te w płachcie. Miałam kilka tej firmy i lubiłam je. :)

    OdpowiedzUsuń