6 listopada 2019

GIORDANI GOLD - ORIFLAME

Witam wieczorną porą. Tym razem przedstawiam swoją opinię na temat dwóch kosmetyków do makijażu z Oriflame. Pochodzą one z serii GIORDANI GOLD. To puder w perełkach oraz mascara. No przecież "Na wizerunek kobiety składają się setki detali". Zgadzacie się ze mną? 
"Od ponad 40 lar marka Giordani Gold tworzy piękne kosmetyki premium, nasycone najbardziej wyrafinowanymi i luksusowymi składnikami. Rękodzieło i perfekcja produktów odzwierciedlają nasze pragnienie sztuki pięknego życia."
Perełki Natural Bronze od Oriflame z serii Giordani Gold. Natural Bronze 32082. 
Wielokolorowe kuleczki, nadające skórze wygląd muśniętej słońcem, zdrowej, pełnej blasku karnacji. Ręcznie formowane, wzbogacone kompleksem mineralnym perełki subtelnie rozświetlają cerę i ukrywają niedoskonałości. 25 g/79,90zł. 
Mascara - Tusz do rzęs Giordani Gold Iconic. Wielofunkcyjny tusz do rzęs. Wydłuża, pogrubia, podkręca i rozdziela, zapewniając efekt subtelnie eleganckiego makijażu, który pozostaje na rzęsach przez cały dzień. Luksusowa, jedwabista formuła ze wzbogaconą prowitaminami mieszanką wygładzającą sprawia, że rzęsy wyglądają na zdrowe i błyszczące. Unikalna szczoteczka pokrywa nawet najmniejsze rzęsy. Ma 8ml i kosztuje około 50 złotych. 
Puder w perełkach zapakowany jest w plastikowym okrągłym słoiczku. Wygląda zacnie. Czarne opakowanie sprawia wrażenie luksusowego produktu.
Kulki i tusz sprawdziły się bardzo dobrze. Zacznę od pudru, który ma w sobie idealne odcienie dla mnie. Kulki są  twarde i dość zbite. 
Ma ładny pudrowy i świeży zapach. Delikatnie koloryzuje skórę nadając jej subtelny kolor. Ten kolor jest bardzo delikatny, co sprawia wrażenie, że jest idealny. Nie pozostawia ciemniejszych czy jaśniejszych śladów.  
Brąz, jaśniejszy, ciemniejszy, ale jednak brąz. Dodatkowo są też kulki w kolorze różu. I one dopełniają całość. Wszystko razem daje ciekawy efekt. 
Do mojej karnacji i dla lepszego podkreślenia makijażu ten brąz pasuje idealnie. Skóra wygląda świeżo, jakby lekko opalona, ale nie sztucznie. Podkreślają naturalnie i sprawiają, że skóra wygląda naprawdę dobrze.
Tusz natomiast sprawił moje oczekiwania niezwykle. Zapakowany w pudełeczko, wygląda elegancko. Czarna oprawa, czarny kolor. Tylko zaskoczona byłam szczoteczką. 
Gdy tylko odkryłam tę szczoteczkę silikonową, to w momencie miałam niefajne myśli. Tak, nie mam miłych skojarzeń z takimi szczoteczkami. Nie przyjaźnimy się i w kontakcie z Oriflame myślałam, że po prostu będzie podobnie. 
Jednak miło się rozczarowałam. Po raz pierwszy taka szczoteczka sprawiła, że tusz bardzo dobrze rozprowadzał się na rzęsach. Ponadto nie sklejał ich, a wydłużenie i pogrubienie naprawdę mi się spodobało. Nie rozmazywał się. Ze zmywaniem tuszu nie było problemu. Taka mascara jest godna polecenia. Jeśli ja - przeciwniczka silikonowych szczoteczek przekonuje się właśnie do takich. To serio warto. 
Znacie te urocze kuleczki czy mascarę? Zapraszam na stronę ORIFLAME

12 komentarzy

  1. Nie przepadam za bardzo za marką Oriflame, zdecydowanie bardziej przemawia do mnie Avon, ale sam kosmetyk chętnie bym wypróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja siostra uwielbiała te kuleczki :) Ja kiedyś kupowałam podkłady z tej serii, a teraz od lat nie miałam styczności z firmą.

    OdpowiedzUsuń
  3. So good products and the packaging is very elegant

    OdpowiedzUsuń
  4. Te kulki to moja zmora, bo mi wiecznie z pudełka wypadają gdzieś tam na podłogę :) Ale tak czy siak uwielbiam te kosmetyki
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam nigdy nic z tej marki

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie używałam "kulek "☺
    O tych kosmetykach,słyszę pierwszy raz ,ale opakowania są bardzo ładne ☺
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam ich. Z Oriflame wybieram głównie zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. |Bardzo lubię takie pudry w kulkach :D Te również mnie bardzo kuszą, fajnie, że mają różne odcienie i to daję taki świetny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dawno nie miałam kosmetyków z tej serii.

    OdpowiedzUsuń