18 stycznia 2013

Maseczka przywracająca świeżość i blask

Yves Rocher, Cure Solutions
Informacje od producenta:
Maseczka oczyszczająco-wygładzająca przywraca świeżość i blask zmęczonej, zanieczyszczonej skórze.
Wzbogacona o Peptydy z drzewa Moringa*
w kilka minut:
- usuwa zanieczyszczenia skóry,
- łagodzi skórę.
Zmarszczki są wygładzone, a skóra delikatna. Cera znów jest świeża i promienna.
Stosowanie: Stosować 1-2 razy w tygodniu.
Pozostawić na 5 min, wykonać delikatny masaż, następnie spłukać. Aby wzmocnić działanie maseczki pozostaw ją 5 minut na twarzy, a następnie zrób delikatny masaż okrężnymi ruchami - w ten sposób dogłębnie oczyścisz skórę. Następnie spłucz maseczkę wodą.
Wyciąg z ziaren drzewa Moringa, bogatych w peptydy- peptydy z ziaren Moringa mają zdolność odbudowywania uszkodzonych komórek oraz chronią przed utlenianiem i wolnymi rodnikami. Drzewo Moringa pochodzi z Afryki, nazywane jest Cudownym Drzewem.; jego liście dają wodą, owoce pożywienie.  Ziarna maja zdolność oczyszczania wody, tak, że nadaje się do spożycia.
ZAANGAŻOWANIA KOSMETYKI ROŚLINNEJ
- Testowana pod kontrolą dermatologiczną
- 94% składników naturalnych: aloes, wyciąg z drzewa moringa, wyciąg z herbaty, olejek sezamowy bio.
- Nasze zaangażowania w ochronę planety: ulotka z papieru z recyclingu, opakowanie z papieru z kontrolowanych upraw leśnych, nadruk tuszem roślinnym.
INCI:aqua, glycerin, aloe barbadensis leaf juice, methylpropanediol, alcohol, sodium polyacrylate, propylene glycol, sesamium indicum seed oil, maniferin, parfum, phenoxyethanol, cinnamosma fragrans leaf oil, camellia sinensis leaf extract, butylene glycol, moringa pterygosperma seed extract, linalool, limonene, methylparaben, Cl 15985, Cl 16035. 50ml/66zł (warto zakupić w promocji taniej)
Moja opinia:
Na początku muszę przyznać, że liczyłam na tę maseczkę, miałam nadzieję, że okaże się bardzo dobra i moja cera dzięki niej zyska blask i będzie promienna oraz świeża.
Czy się zawiodłam?
NIE, nie, jeszcze raz NIE!!! :)
A powodów jest kilka i będę zachwalać na całego;) Bo naprawdę warto!
Zapach maseczki jest bardzo miły, taki cytrusowy, delikatny, nie nachalny.
Konsystencja: żelowa, koloru pomarańczowego, ale po chwili na twarzy zmienia się na czerwono. OoO! Moja mama kiedyś się wystraszyła widząc mnie, bo naczynka... ;). Ale spokojnie, wtedy już robiłam ją któryś raz... . Tak po prostu czerwieni mi się buzia w trakcie, ale nic złego się nie dzieje.
W żaden sposób nie podrażnia, nie uczula, nie szczypie, zwyczajnie - dobrze działa:)
Ma w sobie coś takiego, co dodaje energii, pozytywnych emocji.
Po wypróbowaniu jej wiele razy wieczorem, robiłam ją przed wyjściem - wspaniały efekt, który bardzo mi się spodobał. WoW! Niesamowite. Promienna cera, zadbana i mocno odświeżona.
Bardzo przyzwoicie się zmywa, nie klejąc się przy tym. Można po chwili robić makijaż.
Jest mega wydajna! Używam jej już dość długo, a końca nie widać. Bo tak naprawdę wystarczy mała ilość, a efekt jest gwarantowany.
*****
Życzę udanego weekendu!:-)))

54 komentarzy

  1. dopiero zaczęłam swoja przygodę z YR ...a Ty kusisz tą maseczką - chętnie bym ja wypróbowała, szkoda że nie ma wersji w saszetce ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda bardzo zachęcająco ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie miałam jeszcze maseczki z YR, bo wydawały mi się za drogie, ale jak mówisz, że są wydajne to może sobie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kayah, mam tą maseczkę, ale jeszcze jej nie próbowałam.
    Musze ją w końcu otworzyć :D

    Miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      OoO, to jestem ciekawa Twojej opinii Aniu:)

      Usuń
  5. Efekt czerwonej buzi musi być komiczny :P

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałam nigdy maseczki Yves Rocher, ale Twoja recenzja mnie zaciekawiła i może się na nią skuszę, skoro rzeczywiście działa i do tego jest wydajna i łatwo się zmywa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To właściwie moja pierwsza maseczka z tej firmy:)

      Usuń
  7. no kurcze znow sie lista ( muszę kupić) wydłużyła

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie spotkałam sięz tą maseczką :)

    OdpowiedzUsuń
  9. chyba zaczynam woleć saszetki, takie duze opakowania mezcza mnie na dluzsza mete

    OdpowiedzUsuń
  10. oo ależ go po zachwalała ;D\i jak ten krem pod oczy sprawdza się/? bo gdzieś tam czytałam ,ze jest również fajny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem po oczka jest delikatny, dla mnie za bardzo. Latem pewnie bardziej się przyda.Ale Tobie myślę, że dobrze by służył.

      Usuń
  11. dziękuję :)
    i wzajemnie udanego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam, a tak zachwalasz :)
    Zapraszam do mnie na konkurs :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie stosowałam jeszcze kosmetyków Yves Rocher, ale musi ślicznie pachnieć.

    OdpowiedzUsuń
  14. No i widzisz co narobiłaś?:P Zaczynam się już rozglądać za maseczką. Mam nadzieję, że nie jest droga:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 66 zł, ale w promocji można upolować taniej:)

      Usuń
  15. drogi, ale działa.. muszę spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  16. oooj kusząca ta maseczka ^^
    w sumie to nie miałam produktów pielęgnacyjnych z YR.

    OdpowiedzUsuń
  17. Zaciekawiłaś mnie tą maseczką:) Ciekawa jestem jak by się u mnie sprawdziła.
    Również życzę udanego weekendu:*

    OdpowiedzUsuń
  18. skusilabym sie na nia - warta zapamietania i kupienia kiedys jak tylko moje zapasy troche sie zmniejsza:))) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. No to chyba znalazłam kolejną maseczkę, która może zastąpić mojego ulubieńca z Perfecty. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam i równeiż sobei bardzo ja chwale :) tylko cena troszke wysoka - ale sie opłaca :)

    OdpowiedzUsuń
  21. trzymasz w napięciu ;) po wstępie jak liczyłaś na cuda po tej maseczce, myślałam, że napiszesz, że się zawiodłaś ;) pooozdrawiam! =)

    OdpowiedzUsuń
  22. Musze wypróbować, skoro piszesz że jest dobra :)
    ________________
    Czy mogę prosić
    o kliknięcie w
    link Oasap na końcu
    mojego
    nowego posta?

    Dziękuję z góry .

    OdpowiedzUsuń
  23. Mamy ją w próbkach, teraz prędko ją przetestujemy!

    Współpracujesz z tą marką, czy zakupy? My robimy tam zakupy, ostatnio żele pod prysznic, buzii;*:*

    OdpowiedzUsuń
  24. Zachęciłaś mnie, ciekawa recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  25. cena dosyć spora:( ale może warto spróbować:)
    A tak btw. to dostalam kiedyś mnóstwo próbek kosmetyków z Yves Rocher i faktycznie większość zrobiła na mnie spore wrażenie:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kocham YR, ale tej maseczki nigdy nie miałam, koniecznie muszę na nią zapolować :) Śliczny wystrój bloga, bardzo korzystna zmiana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję, bardzo mi miło, tym bardziej, że jesteś pierwszą osobą, która o tym wspomniała:) O zmianach na blogu...

      Usuń
  27. A u Ciebie znowu zmiana Kayusiu?:) Myślałam, że sę pomyliłam... Trzeba będzie się znów przyzwyczaić.

    OdpowiedzUsuń
  28. Tyle razy kolo niej przechodzilam w YR i nawet nie pomyslalam o tym,ze moze byc dobra... :) Chyba bede musiala sie przeprosic z nia i ja kupic:)

    OdpowiedzUsuń
  29. cieszę się że przypadła ci do gustu. Na mnie akurat takiego dobrego wrażenia ta maska nie robi. Nie widzę zadnych rezultatów (bo w sumie jakie one mają byc..) Gdybym miła za nią dać te 70zl. (bo tyle kosztuje w sklepie) to na pewno bym sie rozczarowała. Po za tym kosmetyki z YR są swietne :)
    polecam krem z tej serii - go akurat lubię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten krem, z tej serii już miałam wcześniej (na blogu jest recenzja), pasuje mi do tej maseczki :-))) Bardzo się cieszę i z pewnością będę polować na promocje, aby zaopatrzyć się w zapas:)

      Usuń