9 grudnia 2012

JESIENNE UMILACZE, czyli aromatyczna pielęgnacja ciała -podsumowanie

Niestety, akcja Maliny kończy się. Czy zostały zrealizowane cele, jakie wiązały się z nią? Przypomnę krótko: poczuć się jak w raju, dając sobie chwilę relaksu w długie jesienne wieczory; zadbanie o swoje ciało bez wyrzutów sumienia; poprawienie kondycji swojego ciała; znalezienie kosmetyku odpowiedniego dla siebie; uśmiech dla Twoich bliskich. Poniżej prezentuję moje zapachowe hity, być może jest to coś, co także uwielbiacie:). 
Koniecznie napiszcie o tym;)

Numer jeden: płyn lub żel do kąpieli:
 Numer dwa: peeling lub scrub:
Jak dla mnie: peeling Perfecta,
Numer trzy: kosmetyk do smarowania ciała (balsam, masło, olejki itp.):
Nie uczestniczył w akcji, odkryłam go wcześniej. 
Zwyczajnie nie znalazłam nic, co pobiłoby jego zapach, działanie. 
Uważam, że zasługuje na miano umilacza jesiennego
Numer cztery: aromatyczne mydełko, kulę lub sól do kąpieli:
Ponownie z Bielendy: sól do kąpieli Ameryka Spa,
JESIENNE UMILACZE, czyli aromatyczna pielęgnacja ciała. 

Bardzo szybko ten czas minął. Jednak powiem Wam, że jak szybko, tak pachnąco, aromatycznie i chociaż u mnie nie obyło się bez bubli to już teraz śmiało mogę stwierdzić: warto poszukiwać! Trzeba poznawać nowe dla nas kosmetyki, używać te sprawdzone także. Troszkę ponieść się emocjom, kupić coś innego. Bywa, że czasem mamy dość wszystkiego, a na przykład pachnąca kąpiel pomoże, sprawi, że uśmiechniemy się i powiemy, że będzie dobrze! I od razu lepiej, nie tylko na ciele, ale na umyśle! :) 
Po październikowej akcji maseczkowej zdecydowanie taka akcja dla naszego ciała była strzałem w dziesiątkę. Czuję się zadbana, piękna, wypielęgnowana. Aczkolwiek przyznam, że póki co, czuję niedosyt... dalej będę poszukiwać:-) Pozdrawiam:-)))



45 komentarzy

  1. kusi mnie ta sól do kąpieli :)
    zapraszam do siebie na akcję Piękno z natury ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. masełka z Bielendy rządzą :D
    P.S. Słodkie masz te mikołajowe czapeczki w banerku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bielenda póki co u mnie jest bardzo wysoko, nawet w październikowej akcji maseczki na naczynka się sprawdziły porządnie:)
      Heh, czapeczki w nagłówku są super, "ubrała" nas tak Bobik z bloga kopnij-to.blogspot.com. Dziękuję:)

      Usuń
  3. swietne te jesienne umilacze:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Oj tak, przyjemniaczki:)

      Usuń
    2. Ojej, jak tu u Ciebie świątecznie zrobiło się :)
      Miłego wieczorku Kochana :)

      Usuń
    3. Dziękuję Ci bardzo:-)

      Usuń
  5. Najważniejsze, że miałaś przyjemność w umilaniu sobie życia!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam kapiele w wannie ;)nigdy nie maialam soli z bielandy, moze sie skusze ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam z OS tylko żel pod prysznic i to od kilku dni dopiero.
    Chyba się skusze na któryś z płynów do kąpieli

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę się sprężyć z podsumowaniem Akcji, bo jak Malinka się zdenerwuje za spóźnienie i mi rzuci mega śnieżką, to z podwórka nie wyjadę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja sobie umilam zimowy czas też :)
    I jak sprawdza się krem na naczynka???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze Marto, mam dwa kremy, musiałam sobie wybrać, który najlepiej stosować rano, a który wieczorem. Na zimę idealne.

      Usuń
  10. smakowite kosmetyki z orginal source <3 mmmmm :)

    OdpowiedzUsuń
  11. u mnie masełko z Bielendy bawełna też zostało wyróżnione jako umilacz:-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę, że większość z nas przygarnia pokaźną liczbę jesienno-zimowych umilaczy ;) U mnie numerem jeden jest peeling cukrowy z Perfecty SPA oraz waniliowo-imbirowy żel pod prysznic z Radox :) Polecam oba produkty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, cukrowy peeling już mi się podoba:-)

      Usuń
  13. Masełko z bawełną z Bielendy jest świetne!;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. lubie takie jesienne umilacze:)))

    OdpowiedzUsuń
  15. puk puk zapraszam do zabawy! :) http://kopnij-to.blogspot.com/2012/12/swiateczne-tagowanie.html

    OdpowiedzUsuń
  16. ojtam, ojtam, nie przesadzaj bo się zaczerwienię :D

    OdpowiedzUsuń
  17. dobrze wiedzieć, szczególnie o tym masełku i soli, zresztą tę sól mam już od jakiegoś czasu w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  18. uwielbiam żele pod prysznic Original Source ;)

    pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  19. original source mają rewelacyjne kosmetyki, zapachy są zniewalające! najbardziej mi ostatnio pasuje ich czekoladowa seria :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Miło mi, że podobają się Tobie moje bransoletki ;)

    zapraszam również na mój dzisiejszy wpis ;)

    ilonastejbach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. mmm takie odprężacze muszę sobie zafundować za niedługo ;) Brzmi super:**
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń