4 października 2012

Październik miesiącem maseczek - część pierwsza



Ja jestem zwolenniczką maseczek. Myślę, że zachęcać mnie do takiego relaksu nie trzeba, sama chętnie to robię/ robiłam ;). Zatem z wielką radością przyłączyłam się do akcji. Bowiem dbam o siebie, lubię mazidła, czuję się fantastycznie, gdy mogę sprawić przyjemność mojej skórze i oddać jej w ten sposób hołd. Moja twarz - musi być dopieszczona. Nie wystarczą kremy, nawet codzienny demakijaż. Trzeba wspomagać ją, aby była taka, że z każdym spojrzeniem w lustro uśmiechamy się:) Widzimy zadowoloną buźkę i jest naprawdę extra! ;)
Uważam, że wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że to jest potrzebne. Ktoś powie, nie muszę, nie potrzebuję, nie mam czasu.... . Ale czy na pewno? Nastolatka ma inne potrzeby dotyczące maseczek, starsza osoba od niej już zupełnie inne. Trzeba sprawdzić, zorientować się co nam się przyda! A potem dopiero ocenić. A czas? No cóż, jak się chce, to się zrobi - tak uważam.
W roli głównej:
Bielenda - KASZTAN; cera naczynkowa.




Postawiłam na jeden rodzaj, połączenie serum uszczelniającego naczynka wraz z maseczką łagodzącą, redukującą zaczerwienienia. Póki co, jestem po dwóch "razach" ;). Myślę, że w międzyczasie będzie jakaś nawilżająca maseczka na mojej buzi, ale w roli głównej obsadzam właśnie tę:) Wiele razy borykałam się z naczynkami, teraz muszę w końcu je opanować, a czas pokaże, czy będą efekty. W następnej notce dotyczącej naszej maseczkowej akcji dowiecie się więcej na ten temat.  
Moja strategia: zwalczyć zaczerwienienia, a od czasu do czasu nawilżyć, na przykład w weekend:). 
A jakie są Wasze pomysły? 
Pozdrawiam:)



42 komentarzy

  1. U mnie królują różne rodzaje, oczyszczające, nawilżające, antybakteryjne, matujące, ale Twojej Bielendy jeszcze nigdy nie miałam bo nie miałam też problemów z naczynkami. Ciekawa jestem czy po dłuższym stosowaniu zauważysz jej działanie ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także jestem ciekawa jak po dłuższym i systematycznym stosowaniu będzie wyglądać moja buźka:) Nawilżać, jak wspomniałam będę, a peeling i tak robię, więc z maseczek oczyszczających na razie rezygnuję.

      Usuń
  2. Ja używam różnych. W niedzielę postaram się podsumować pierwszy tydzień maseczkowy u siebie i pojawi się recenzja jednej z maseczek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OoO, to ciekawa jestem Twojego podsumowania:) Jeśli w niedzielę nie znajdę czasu to w poniedziałek obowiązkowo przeczytam.

      Usuń
  3. nazbierałaś tych kasztanowych maseczek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NoO:) W końcu jesień mamy, pora na kasztany! :) Nawet mi się zrymowało hihi

      Usuń
  4. ja dziś zaopatrzyłam się w błotko z Morza Martwego, zobaczymy jakie będą efekty ;)
    i bardzo jestem ciekawa jak na dłuższą metę poradzi sobie u Ciebie Bielenda - moje klientki pytają mnie co mogłabym polecić na zaczerwienienia i chętnie polecałabym polski produkt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że wiele osób jest zainteresowanych:)

      Usuń
  5. Nie miałam nigdy tej maseczki i raczej nie będę mieć. Nie mam problemu z naczynkami. Zdecydowanie bardziej wolę maseczki oczyszczające czy nawilżające :)

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam te nawilzajace i odzywiajace tej Bielendy jeszcze nigdy nie miałam bo nie miałam problemów z naczynkami .....

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zamierzam nakładać różny rodzaj maseczek!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. JAk na razie cery naczynkowej to ja nie mam:P
    Te maseczki mają fajny kolorek (opakowanie)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też wczoraj ruszyłam z moją pierwszą maseczką w tej akcji - podobnie jak Ty - na naczynka, tylko z Sorayi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sporo tych maseczek, muszą być na prawdę świetne :D Ja ostatnio męczę białą glinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę w jakąś zainwestować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jestem ciekawa jak ta maseczka się u Ciebie sprawdzi - też chętnie zwalczyłabym zaczerwienienia na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kolejnej części napiszę więcej, ale po dwóch maskach już widać efekty.

      Usuń
  13. Ale nakupowałaś tych maseczek! też uważam, że na każdy wiek i na każdą cerę jest odpowiednia maseczka. Trzeba tylko trochę się wysilić i poszukać:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Moje plany: wyprasować, rozświetlić, nawilżyć...
    Może lepiej kupić nową?

    OdpowiedzUsuń
  15. ja na tyle systematycznie stosuję kremy na dzień i noc oraz podkłady o działaniu nawilżającym, że z maseczek korzystam tylko od czasu do czasu, bo boję się,żeby sobie nie "przenawozić" skóry :)
    ale teraz mam w planie za czymś ciekawym się rozglądnąć :)
    całuski

    OdpowiedzUsuń
  16. Też biorę udział w zabawie ;) Lista moich maseczek znajduje się w ostatniej notce.

    OdpowiedzUsuń
  17. Hm, może ja też wezmę udział w zabawie? W sumie to fajna mobilizacja :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Szalejesz z tym KASZTANEM :) Muszę i ja wypróbować tę maseczkę :)

    OdpowiedzUsuń