18 października 2020

MASECZKI - VIANEK

Dwie maseczki Vianek mam dzisiaj dla Was. Ujędrniająca maseczka przeznaczona do cery z pierwszymi oznakami starzenia. I normalizująca do cery tłustej i normalnej. Zapraszam do przeczytania mojej notki. Apetyczna maseczka na bazie ekstraktu z owoców truskawek przeznaczona do cery dojrzałej, wymagającej odżywienia, ujędrnienia i rewitalizacji. Zawiera wyjątkowe połączenie olejów o wysokiej zawartości NNKT i antyoksydantów (lniany, wiesiołkowy, z pestek truskawek i malin) oraz kwasu hialuronowego, dzięki czemu silnie nawilża, uelastycznia i wygładza drobne zmarszczki. Systematyczne stosowanie na twarz, szyję i dekolt przywraca skórze witalność, zapewniając jej promienny, młody wygląd. 
INCI:Aqua, Linum Usitatissimum Seed Oil, Oenothera Biennis Seed Oil, Glycerin, Fragaria Virginiana Fruit Extract, Sorbitan Stearate, Sucrose Cocoate, Rubus Idaeus Seed Oil, Fragaria Ananassa (Strawberry) Seed Oil, Glyceryl Stearate, Argania Spinosa Kernel Oil, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Stearic Acid, Sodium Hyaluronate, Xanthan Gum, Cetearyl Alcohol, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Parfum.
Maseczka do twarzy z niedoskonałościami, regulująca proces wydzielania sebum, zawiera glinkę zieloną i węgiel aktywny, które wykazują wyjątkowo silne właściwości detoksykująceoczyszczające i normalizujące. Łagodzi zmiany skórne, przyspiesza regenerację, dostarczając jednocześnie skórze składników mineralnych, potrzebnych do szybszej odnowy. Po zastosowaniu skóra staje się dotleniona, odświeżona i widocznie zmatowiona.
INCI: Aqua, Illite, Glycine Soja Oil, Glycerin, Sorbitan Stearate, Sucrose Cocoate, Vitis Vinifera Seed Oil, Squalane, Olea Europaea Fruit Oil, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Stearic Acid, Salicylic Acid, Xanthan Gum, Tocopheryl Acetate, Activated Charcoal, Eucalyptus Globulus Leaf Oil, Benzyl Alcohol, Parfum, Dehydroacetic Acid, Geraniol, Limonene, Linalool, Citral.
Maseczki znajdziecie na stronie Biorganic24.plUjędrniająca i normalizująca. Mają 1o ml pojemność, a cena to około 6 złotych. 
Ładna szata graficzna masek, bardzo estetyczna. Podoba mi się. Bardzo schludne, delikatne są opakowania. Do mnie trafiają zachęcająco. 
Maseczka z ekstraktem z truskawek - ma gęstą konsystencję koloru lekko brązowego z małymi drobinkami łatwo się nakłada. Ma nieco sztuczny zapach, co nie jest przyjemne. W trakcie aplikacji nic nie szczypało, było okej, oprócz tego zapachu, który dalej się utrzymywał. 
Należało ją nałożyć na około 15-20 minut i następnie zmyć. Nie lubię takich masek, ale trudno. Zmywanie okazało się dość łatwe i bezproblemowe, ale towarzyszył wtedy też ten niemiły zapach. Konkretnie zapach zgniłej truskawki. Nie fajnie, nie dobrze, nie przyjemnie.  
Maseczka nie podrażniła mojej skóry, jak również nie odświeżyła, nie zregenerowała, nie odżywiła i nie ujędrniła. Uważam ja za zwyczajny bubel. Moja skóra jak była przed tak i po. Zero pozytywnych doznań. 
Maseczka z glinką zieloną i aktywnym węglem - jest troszkę inna. Ma świeży naturalny zapach. Jest po nałożeniu ciemniejsza niż na zdjęciu, które Wam wstawiłam. Gęsta, konkretna. Niestety zmywanie jej nie należy do przyjemności. Myślę, że ostateczny efekt to może usprawiedliwić. Mega fajne uczucie. 
Podobnie jak maseczkę w ekstraktem z truskawek tę naniosłam na twarz, ale wystarczyło na 10 minut i zmyć. Bardzo oczyszczona skóra, bez jakichkolwiek podrażnień. Miły efekt. Skóra matowa, a przede wszystkim świeża i czysta, co mi się spodobało. 
Jak widzicie, jedna maseczka okazała się wartościowa i godna polecenia, a druga niekoniecznie. Pierwszy raz je miałam, mam jeszcze inne z tej firmy w zapasie, już nie mogę się doczekać, kiedy je Wam opiszę. 
A Wy znacie maseczki Vianek? 

16 komentarzy

  1. Za zapach zgniłej truskawki podziękuję...

    OdpowiedzUsuń
  2. I take a note about this masks because i love masks

    OdpowiedzUsuń
  3. Zieloną maseczkę miałam, nawet kilka i miło wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam nigdy maseczek z Vianka, tą zieloną będę miała na uwadze ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie miałam nic z tej firmy, ale kurcze 6zł za maseczkę to dużo. Wolę takie z Actiona, ściągane. Te są moimi ulubionymi :D
    Pozdrawiam!

    Zapraszam również do mnie

    OdpowiedzUsuń
  6. testowanie tych maseczek dopiero przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Haha zgniła truskawka to nie może być miły zapach :D ta z glinka bym chętnie wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam sporo kosmetyków Vianka, ale jeszcze nigdy nie sięgnęłam po ich maseczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam je jakiś czas temu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam maseczek, ale faktycznie mają ładną oprawę graficzną:)

    OdpowiedzUsuń