8 lutego 2020

WODA MICELARNA Z ALOESEM - AA

 AA woda micelarna przeznaczona do cery suchej i wrażliwej. Nawilżająca woda z aloesem, kto go nie lubi? Kosmetyk odświeża, działa kojąco, łagodzi podrażnienia. Jak jest naprawdę? Zapraszam do przeczytania recenzji. 

Ten specyfik pokazywałam Wam tutaj. Jest to plastikowa buteleczka o pojemności 400 ml i kosztuje około 18 złotych. Jest dostępna w sieci RossmannOtwierana na klik, niezbyt mocno. Woda jest przezroczysta, pachnie niezbyt przyjemnie. Choć aloes zawsze dobrze i przyjemnie  się kojarzy. W tym przypadku tak nie było. 
"Nawilżająca woda micelarna z ekstraktem z aloesu do codziennego oczyszczania cery suchej i wrażliwej usuwa wszelkie zanieczyszczenia i pielęgnuje skórę już na etapie demakijażu. Skutecznie odświeża, chroni przed przesuszeniem i nie narusza równowagi fizjologicznej, w efekcie skóra jest miękka i ukojona.
Aloes jest znany od stuleci jako naturalna i skuteczna pomoc na problemy skórne. Sok pozyskiwany z jego liści jest niezwykle bogaty w polisacharydy, witaminy i związki mineralne, dzięki którym wykazuje właściwości odżywcze, zmiękczające i kojące.
Działanie składników aktywnych:
- Ekstrakt z liści aloesu nawilża skórę, a dzięki właściwościom przeciwzapalnym – łagodzi podrażnienia i stymuluje procesy regeneracji naskórka.
- Struktury micelarne wychwytują wszelkiego typu zanieczyszczenia z powierzchni skóry, umożliwiając niezwykle skuteczny demakijaż."
Nie podoba mi, że przy stosowaniu woda się pieni. Bardzo delikatnie, ale jednak się pieni. Zapach nie przypadł mi do gustu i jakoś zniechęciłam się zaraz na początku używania. Myślałam, że może z czasem to się zmieni, ale tak się nie stało. 
Woda niezbyt dobrze oczyszcza skórę. Można by zmywać, zmywać i ... zmywać. O i wtedy jakiś dobry efekt uzyskamy. O nawilżeniu nie ma mowy. Pozostawia skórę suchą i spiętą. Podrażnień nie mam, więc nie wiem, czy je łagodzi. Uczuleń na składniki w niej zawarte nie miałam . Nie szczypie w oczy. Mimo to przekonać się nie mogę. 
Demakijaż muszę mieć dokładny, a skórę po nim świeżą i dobrze oczyszczoną. W przypadku stosowania tej wody micelarnej efekt jest odwrotny. Ile można sięgać po nowe płatki kosmetyczne? Oczyszczać skórę i do końca nie mieć czystej? Dalej oczyszczać? Bez sensu! 
Nigdy więcej nie kupię tej wody od AA. Śmiało mogę nazwać ją bublem. Choć butelka dość szykowna, a ilość wydajna to jestem na nie. Zdecydowanie nie polecam. Czy Wy miałyście okazję sprawdzić tę wodę micelarną?

10 komentarzy

  1. Замечательная вода! Освежает кожу!

    OdpowiedzUsuń
  2. Thanks for your review 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bym umyła jednak po niej twarzy żelem do twarzy. Micel dla mnie stanowi pierwszy krok demakijażu. Od siebie polecam wypróbować micel Bielenda fresh juice z limonką jest skuteczny😉

    OdpowiedzUsuń
  4. Teraz testuję do demakijażu ręczniczka wielorazowego, ale na pewno to także wypróbuję!
    Pozdrawiam gorąco, Werka

    OdpowiedzUsuń
  5. Na aloes i tak muszę uważać, więc bym nie wypróbowała tego płynu. Widać nie mam czego żałować.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja z aloesem mam relację love hate a i widzę, że w działaniu szału nie ma, więc na pewno będę omijać szerokim łukiem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tej wody nie miałam,miałam inną marki AA i u mnie się sprawdziła 🙂
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię ich kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Akurat mam wodę a AA :)

    OdpowiedzUsuń