15 stycznia 2020

BALSAM DO RĄK - EVELINE COSMETICS

Dzisiaj mam dla Was recenzję balsamu do rąk od Eveline Cosmetics. Innowacja. "Strawberry Skin." Granat, jagody acai, masło shea i inne ekstrakty składają się na ten regenerujący balsam. Jak się sprawdził? 
"Poznaj siłę regenerującej eksplozji witamin!" 
50 ml / około 6 złotych. 
Opis na zdjęciu poniżej. 
Opakowanie to plastikowa tubka a bardzo letnich barwach. Kolory energetyczne, słodkie i wyraziste. Piękne - przywołuje letnie wspomnienia, ten wspaniały czas. Balsam zabezpieczony jest sreberkiem. Tubka wydaje się dość mała, jak na moje oko. Na początku nie myślałam, że ma 50 ml. 
Konsystencja średnio gęsta, a zapach bardzo przyjemny - truskawkowy. Nie mocny, a subtelny. Naturalny, nie wyczuwam nic, a nic sztuczności.  
Balsam bardzo mi się spodobał. Tubka idealna do torebki, na każdą chwilę. I zawsze pod ręką. Faktycznie balsam szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. I w dodatku działa dobrze regeneruje skórę. To po prostu uwielbiam!  
Nie potrzebuję dużo czasu na pielęgnację, a dostaję mnóstwo dobroci dla mojej skóry. Jest nawilżona, aksamitna, miła w dotyku. I pięknie pachnie. 
Zachwycona jestem efektem działania tego balsamu. 
Jednak wydajność mnie zdziwiła mocno. Bowiem jest bardzo mała. Niby zdawało mi się, że niewiele nakładałam podczas jednej aplikacji, a jednak balsam znikał szybko. W mgnieniu okaz tuba stawała się coraz lżejsza. Dość wygodnie aplikowało się za każdym razem. Nie trzeba się męczyć.
Jednak patrząc na szybkie wchłanianie i doskonałe działanie odżywcze jestem w stanie to już wybaczyć. Szczególnie, że w tej cenie można sobie na to pozwolić. 
Balsam jest tani, a bardzo dobrze działa. Warto sprawdzić. 
Jestem zdania, że lepiej do rąk kupić coś takiego, co naprawdę pomaga, a przy tym cudnie pachnie. Niż coś drogiego, co będzie mega wydajne, ciężko się będzie wchłaniać w skórę, czyli będzie zwyczajnie bublem. 
Ja polecam mimo wszystko. Balsam jest naprawdę godny uwagi. 
Znacie już go?

21 komentarzy

  1. nie znam gojeszcze, ale aktualnie mam tyle balsamów do dłoni, że nie skusze się na niegio. Może w przyszłości ;) Jeśli o nim nie zapomnę

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna opcja do torebki, żeby zawsze pamiętać o pielęgnacji rąk :) śliczne ma opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam jakas masakre z dłońmi i mam wszedzie kremy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Musi całkiem sympatycznie pachnieć :)
    U mnie tak jak i u Łukasza - kremy do rąk do podstawa wszędzie i zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Domyślam się jak pięknie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie to zawsze takie ładne opakowania przyciągają :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam takie wersje torebkowe :D Opakowanie przyciąga wzrok :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja miałam inny wariant i niestety mam inną opinie : bubel ,który zostawiał mi tłusty film na rękach
    Pozdrawiam
    Lilo

    OdpowiedzUsuń
  9. Wizualnie fajny, jak wchodził, jako nowość już zwróciłam na niego uwagę :). Ostatecznie nie kupiłam i raczej nie kupię, jakoś wolę bardziej treściwe kremy do rąk.

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam wersję bananową i była świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja własnie poszukuje kremu do rąk, tylko ja potrzebuje bardzo gęstych i treściwych..

    OdpowiedzUsuń
  12. Jesienią i zimą kremy i balsamy do rąk, to nieodłączny element mojej codzienności. Opakowanie na pewno zachęca do stosowania tego balsamu. Ja na pewno się skuszę. Szkoda tylko, że taka mała wydajność produktu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam, ale przydałby mi się dla moich wysuszonych rąk :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale słodki :) Jestem wzrokowcem i za samo opakowanie chętnie bym go kupiła :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Tej wersji nie znam, ale mam bananową :)

    OdpowiedzUsuń