4 lutego 2015

Kosmetyki katalogowe

Zdarza mi się zamówić coś z AVON-u, ORIFLAME, no przyznam; lubię sobie katalogi pooglądać. Nie za każdym razem coś dla siebie wybieram.
Jeśli już to bazuję na kosmetykach, które w danej chwili są w promocji.
Bo za mniej można mieć więcej :-)
Z Yves Rocher też mi się zdarzyło coś zamówić, z Mary- Kay - niekoniecznie - z tych firm prędzej coś dostawałam. Z Marizy nigdy nic nie miałam - tak się dziwnie złożyło :-).
Są jeszcze jakieś inne katalogowo - wysyłkowe? Pewnie tak ... .

Ja to mam już sprawdzone specyfiki, wiem dobrze, że czegoś nigdy przenigdy nie kupię, bo zraziłam się próbując ich wielokrotnie, dając szansę kolejną i mając w posiadaniu ponownie coś z wielką nadzieję, że będzie to hit. I niestety tak się nie stało.
Mogłabym podzielić kosmetyki na grupy:
* Po które chętnie sięgnę i dlaczego ...
* I także odwrotność tej sytuacji - nie ... NIE i jeszcze raz NIE!
* I banalnie - może tak, może nie - sama nie wiem :) - kobieta zmienną jest, co nie? ;)

Skupię się na AVON i ORIFLAME. Bo z tego najwięcej miałam okazji sprawdzić. Swego czasu byłam konsultantką pierwszej z nich, ech... stare dzieje:). A zdjęcia mam tylko z ORI, bo w tej chwili jedynie tym katalogiem aktualnym dysponuję - znaczy mam od znajomej z pracy :-)
*************
AVON:
Sięgnę chętnie po: płyny do kąpieli, żele pod prysznic, pudry do twarzy i kredki do oczu. No cienie też są okej. Mnie nigdy nie uczulają. Podobnie mam z akcesoriami do paznokci, ale bez lakierów! Wszystko pozostałe, french - ok, biała kredka jak najbardziej.

Never ever: lakierów do paznokci, kremów do twarzy i balsamów do ciała. Lakiery są słabe, kolory nie fajne, no cóż, mało trwałe. Szczególnie te szybko schnące, porażka!
Kremy i balsamy natomiast  nie wchłaniają się dobrze. I nic dobrego nie dają. Takie mazidełka są za przeproszeniem o dupę rozbić :P.
Podobnie nie lubię wód toaletowych, perfumowanych i tym podobnych. Nie pasuję mi i nic na to nie poradzę. Mocno i intensywnie pachną, ale nie pozostawiają nic takiego ekstra na skórze. Pachną - dosyć bardzo je czuć, ale nie dla mnie takie zapachy. Mało magii w nich, a tego oczekuję.

Być może: spróbuję jeszcze szamponów i odżywek do włosów, choć z tym drugim mam jeszcze jakieś ale. Niekoniecznie, być może. To się okaże :-)

ORIFLAME:
Sięgnę po: krem pod oczy o którym wspominałam, już zamówiłam kolejny :-). Innymi kremami też jestem jeszcze zainteresowana, nie skreślam. Myślę, że warto. Balsamy są ok. Zarówno specyfiki do demakijażu, są naprawdę w porządku.

Nie spróbuję: kolorówka jest nie dla mnie. Choć próbowałam się przekonać - ciężko. Szkoda mi już i pieniędzy i czasu na to. Bo wolę kupić coś innego - o wiele razy się sprawdziło, albo zobaczyć przed zakupem, ale nie fotkę.

Być może: jeszcze jakiś flakonik perfum, wody toaletowej w przyszłości zamówię. Już nawet wiem, że będzie to małe i zgrabne opakowanie.

A Wy jakie macie zdanie na ten temat? Zamawiacie? Nie specjalnie?
Z linii męskiej - hmm... nie bardzo jestem zadowolona, a i moja druga połowa :-) - może kiedyś będzie coś, co w tej kwestii nas przekona? ;)
Jakieś opinie? Rady? Wskazówki? 
Jestem ogromnie ciekawa!

31 komentarzy

  1. jak w każdej firmie sa kity i hity :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie bardzo dobrze to skomentowałaś :-) podoba mi się! pozdrawiam także :)

      Usuń
  2. Często zamawiam coś z Avonu, ponieważ mam w rodzinie konsultantkę, lubię ich serie Planet Spa oraz Naturals ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, że jesteś zadowolona, Planet Spa - kusi mnie, ale coś wcześniej nie powaliło mnie na kolana.

      Usuń
  3. Chętnie bym wypróbowała coś z Oriflame, ale jakoś tak się złożyło, że nie mam wokół siebie ich konsultantki.

    OdpowiedzUsuń
  4. O szamponach z Avonu czytałam wiele złych opinii.
    Ja używałam serii z marokańskim olejkiem arganowym, ale przetłuszczała strasznie włosy.
    Z Oriflame miałam tylko produkty do pielęgnacji ciała i twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A z innych firm miałaś coś? Szampony z Avonu - no, dałaś mi do myślenia... zastanowię się

      Usuń
  5. Od czasu do czasu zamawiam coś i z Avonu i z Oriflame :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co konkretnie? Pielęgnacja czy kolorówka? Pozdrawiam

      Usuń
  6. a ja ostatnimi czasy nic nie zamawiam jakoś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, tak czasem jest.... kiedyś miałam to samo... ech

      Usuń
  7. Ja ostatnio poznaję kosmetyki oriflame i jestem zadowolona. Z avonu juz rzadziej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, źle mi się wysłało - wysyłam więc jeszcze raz :D
      Szamponów z Avonu nie polecam, co do perfum to się zgadzam - niby pachną, niektóre całkiem przyzwoicie ale jakieś takie bez głębi, jednopoziomowe, płaskie...
      Przyzwoite wydają się kremy do stóp - zwłaszcza ten na noc mi przypadł do gustu.
      Oriflame dawno w rękach nie miałam a Yves Rocher jakieś próbki dawno temu (wtedy przyzwoite się wydawały) ;)

      Usuń
    2. No tak, do stóp miałam wiele razy, a i znajome polecają :) Masz rację, przeoczyłam to...

      Usuń
  9. Ja mam mało produktów z Avon, dopiero ostatnio mi trochę przybyło dzięki wygranej. Z Oriflame prawie nic nie mam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może z Ori kiedyś będzie okazja sprawdzić i porównać :-)

      Usuń
  10. Ja często zamawiam z Avonu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja już niestety albo stety :) nie zamawiam nic:) mój zapas przekracza wszelkie normy!

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj dawno już nic nie zamawiałam z katalogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, masz pewnie zapas i koniec z zamawianiem! :-))))

      Usuń
  13. Ja też lubię sobie pooglądać katalogi, po prostu sprawia mi to przyjemność. Zamawiam kosmetyki z Avonu i od niedawna z Oriflame. Każda firma ma lepsze i gorsze produkty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie, coś nam przypadnie do gustu, a co innego niekoniecznie ;)

      Usuń
  14. Ostatnio bardzo mało mam kosmetyków i z Avon i z Oriflame ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z avonu: planet spa seria niebieska - bali, i fioletowa - jagody acai ; szampon do włosów z olejkiem arganowym, podkład, cienie, zmywacz do paznokci, tusze do rzęs, krem do ciała z masłem kakaowym. To moje top. Lakiery szybko schnące - też uważam, że chała :D

    Z oriflame to tusz wonder, ohhhh aż chyba sobie zamówię przy jakiejś najbliższej okazji..

    OdpowiedzUsuń