13 marca 2013

Trzeba się bronić przed trollami


Punktowy preparat na pryszcze o natychmiastowym działaniu z 2% kwasem salicylowym - 
Avon - Clear emergency.
Pomaga redukować zaczerwienienia i wielkość pryszczy w zaledwie 3 godziny.  

 
 
 
 

Ja nie mam większych problemów z trollami na twarzy, ale czasem zdarza im się tam zagościć.
Zawsze wtedy, w najmniej oczekiwanym momencie - przed ważnym spotkaniem, przed imprezą
- NO - wtedy, kiedy najmniej albo wręcz wcale tego nie potrzebuję i zdecydowanie nie chcę!;)
Od jakiegoś czasu w sytuacjach awaryjnych sięgam po żel z Avon.
Cóż mogę o nim powiedzieć?
Opakowanie: jest małe, zgrabne pudełeczko, dołączona ulotka.
Sam żel malutki, kolor tubki bardzo ładny, taki kojarzący się z energią i ze świeżością.
Pojemność i cena: 15ml/ 10zł
Konsystencja i kolor: jak na żel wypada - tak jest, przezroczysty i niezbyt gęsty.
Trzeba uważać, aby za dużo go nie wycisnąć, bo wystarczy odrobinka.
Zapach: z tubki tego nie czuć, dopiero po rozsmarowaniu; spirytus salicylowy jak nic.
Działanie: bardzo szybko zasycha w miejscach posmarowanych i troszkę szczypie - znaczy, że jest ok.
Nie robi krzywdy, a wręcz działa pozytywnie. Miejsca, na które używam żelu bardzo szybko są wygojone, nie ma śladu po nieszczęsnych trollach. Radzi sobie świetnie z podskórnymi pryszczami, ale nie w trzy godziny tylko dłużej je zwalcza. Tak około doby, jeśli mamy wtedy okazję zastosować go około 4 razy.
Jestem zadowolona z efektu. Myślę, że jeszcze wystarczy mi na długi czas, bo żel jest bardzo wydajny.
I na moje potrzeby bardzo dobry.
Miałyście okazję go stosować? Jeśli tak, to jaka jest Wasza opinia?
Pozdrawiam:)

56 komentarzy

  1. Z chęcią bym wypróbowała ; D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja w sumie nie mam problemów z cerą, ale raz na ruski rok coś tam się zdarzy tak jak napisałaś niespodziewanie. Jak ja się modliłam przed ślubem żeby nic mi się nie pojawiło....Nerwica haha :-) Ale na szczęście było ok :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że się udało bez przykrych niespodzianek:)

      Usuń
  3. Ja uzywam freederm ale nie dziala tak szybko musze ten twoj wyprobowac ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda ostatnio z avonem mi nie po drodze ale bratowa M zostala konsultantka to od niej kupie ;-)

      Usuń
    2. Haha! Moja bratowa też jakiś czas temu została konsultantką :D

      Usuń
    3. Niezly zbieg okolicznosci :-) tyle ze tutaj avon ciut inaczej wyglada tzn praca kondultantek niz w pl ;-) czekam na pierwszy katalog od niej I moze zloze zamowienie ;-)

      Usuń
  4. nie przepadam za kosmetykami z Avonu, ale z tego co napisałaś ten żel jest całkiem niezły :)
    warto go mieć w razie pojawienia się jakiejś niechcianej niespodzianki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo, myślę, że jeśli masz sprawdzony sposób to zostań przy nim. Ja wcześniej nie miałam nic co by pomagało:) Czasem mąż korzysta i też chwali.

      Usuń
  5. ciekawy! przydałby mi się ostatnio :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używam takich cudeniek. Nie mam kłopotów, syn miał krem SVR też był ciekawy...

    OdpowiedzUsuń
  7. ja mam maść cynkową:) na pryszcz idealna:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam go i również polecam,w nagłych sytuacjach sprawdza się doskonale:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam żel do mycia twarzy z tej serii i bardziej mi szkodzi niż pomaga - wywołuje jeszcze więcej zaskórników! Za to peeling z niebieskiej linii - kocham, bo zwalcza zaskórniki, dobrze peelinguje twarz i oczyszcza zatkane pory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To przykro mi, że tak działa niekorzystnie.

      Usuń
  10. Miałam go kiedyś. Jednak najlepszą rzeczą na takie niespodzianki jest przetarcie miejsca zapalnego kwasem bornym i nałożenie na nie maści cynkowej. I jedno i drugie kosztuje w sumie może max 5 zł, a starczy na baaaaardzo długo.
    Działa rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ala:-))) Jak mi się skończy to spróbuję tego sposobu.

      Usuń
  11. Na szczęście od dawna nie mam takich niespodzianek, ale zapamiętam, ze w razie czego ten żel jest warty wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam kiedyś taki żel punktowy z Clearskin Professional ale na moje pryszcze zupełnie nie działał.

    OdpowiedzUsuń
  13. świetny tytuł, mam teraz chrapkę na ten żel ;> udanego dnia kochana;*

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam go i jestem bardzo z niego zadowolona, szybko się wchłania i wystarczą te 3 godz. żeby się pryszcze zmniejszyły tylko długo mi się utrzymuje zeschnięty ale na szczęście na plecach, więc tak mocno nie widać, a na twarzy to spisał się w 100%. Pozdrawiam i życzę miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  15. nie miałam tego żelu ale bobrze wiedzieć że się sprawdza:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam ten żel, ale jeszcze w starym opakowaniu i dobrze się sprawdzał ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. O, jestem zaskoczona! Ja też nie mam większego problemu z pryszczami, ale jak już jest to stosuje Davercin, bardzo dobra maść, jednak na receptę;/
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. chyba nigdy nie miałam większych problemów z cerą, ale wiem jak to potrafi wkurzać :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Całe szczęście, że ja już nie mam tych problemów. Raz na jakiś czas może coś wyskoczy, ale to mnie nie przekonuje do kupna jakichś cudownych środków zwalczających :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja nie miałam go okazji stosować :) Ale miałam kilka produktów z Avon z tej serii i bardzo sobie chwaliłam :) Ale to kiedyś kiedyś :) Pozdrawiam serdecznie i dodaje od obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie stosowałam, ale wydaje się dobry i skłaniałbym się do kupna :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Na szczęście nie mam problemów z trollami :D

    OdpowiedzUsuń
  23. chyba zakupię ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja nie mam na szczęście pryszczów i nie używwam takich rzeczy ; )
    Obsewujemy ??
    Bo ja już ; D
    Pozdrawiam : **

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja odkąd poznałam firmę Mary Kay jestem zakochana w ich kosmetykach i ciężko mnie teraz do innych przekonać :))

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie miałam okazji go jeszcze testować, ale mam żel z tej serii i również jestem bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ostatnio w moje ręce trafił katalog Avon i myślałam nad zakupem tego żelu, ale ostatecznie stwierdziłam, że taki sam efekt daje stosowanie pasty cynkowej, więc pozostałam jej wierna :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Raczej nie mam problemów z cerą... całe szczęście, bo to wielki kłopot..

    OdpowiedzUsuń
  29. Oo, chyba muszę wypróbować :) Problemów dużych nie mam, ale właśnie zawsze cera się zbuntuje przed jakimś wyjściem :D

    Obserwuję i serdecznie zapraszam: http://sylvieu.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Lubię tą serię z Avonu :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam już któreś z kolei opakowanie tego preparatu i jestem z niego bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  32. nie uzywalam :)wlasnie siedze wysmarowana mascią cynkowa...pozostalosci po miesiaczce:)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Tego produktu Clearskin jeszcze nie widziałam. Ich seria jest dla mnie ogólnie dość mocna, ale po przejściach z Clean&Clear chętnie wypróbuję znów coś z Avonu. Tym bardziej, że cena zachęca ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie przepadam za tą serią ale najważniejsze, że efekty są zauważalne :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie używałam jeszcze :P I chyba nie prędko to nastąpi bo nie przepadam za avonem :P

    OdpowiedzUsuń
  36. po tytule sądziłam, ze wytaczasz działa na akcję anty-spamerską ;) , ale przed takimi trollami tez trzeba się chronić :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Myślę,że skuszę się na jego zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Raczej nie przepadam za taką konsystencją, ale z Avonu dawno już nic nie miałam...

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja miałam kiedyś coś podobnego. Też z avonu, też z 2% BHA, ale w niebieskiej tubce ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. widzisz tak to czytam po FP że jedno przeoczę a za sekudne o tym drugim zapomnę xd :D

    OdpowiedzUsuń
  41. mam tą pomadkę ochronną z bell! jest super tylko ja ją trzymam w lodówce bo dla mnie jest za miękka!
    PS Myślałam ze na pierwszym zdjęciu są cukierki i zaczęłam się zastanawiać na jakim blogu można wygrać coś słodkiego :D:D:D
    zapraszam na www.2bloggirls.pl

    OdpowiedzUsuń