17 października 2012

Inaczej...:)

Dzisiaj nie będzie zwyczajnej notki. 
Jesień, ciepłe sweterki przydają się :))) Wy też już po nie sięgacie, prawda?:)
Ja sprzątam w szafie, przeglądam, kupuję jeszcze, które będą mi potrzebne. Zrobiło się chłodno - mimo ciepłej prognozy,  nie wystarczy cienka bluzeczka pod żakiet, kurtkę. Ciepły sweterek musi być, szczególnie z rana, bo później już się cieplej robi. Niektóre mnie niestety gryzą... co nie jest przyjemne. Ale na szczęście nie wszystkie! A tak to mogę jakoś przetrwać - koję potem skórę balsamami, albo masełkami do ciała;-). Też tak można, a co... :)))))
Może napiszę coś, co Was rozbawi, może niekoniecznie.
Sama nie wiem, ale mam taką potrzebę, właśnie takiej notki;)
Chcę to sobie TUTAJ zapisać, bo kiedyś zapomnę, a w przyszłości będę mogła wrócić do tego.... 
****
Wiele śmiesznych, dziwnych czasem sytuacji mnie spotyka, a sprawcami są moje dzieci. 
Nie wszystko teraz sobie przypominam, ale zawsze coś :p
* Córka podbiera szczypior z kuchni - JEDEN - ściąga skarpetki i "maluje" pazurki u stóp ;). Miała przy tym bardzo poważną minę. Wiem, że dzieci podpatrują, zastanawiałam się wtedy jaką ja mam minę, gdy maluję paznokcie....
* Kiedyś Mała Dama schowała moją zalotkę do rzęs w szufladzie w kuchni. Widziałam, nie reagowałam. Myślałam - znajdę, potem przełożę. Ale po chwili Syn wyciągnął ją z powrotem i z dumą twierdzi, że on wie co to takiego. No, co? - pytam... usłyszałam - dziadek do orzechów! Heh... Dzieci mają ciekawe skojarzenia...
* Mój Syn obejrzał zdjęcia cieni Astor na blogu i zrobił straszną minę! Po chwili: Mamusiu, dałaś takie "rozbebłane" zdjęcie? - no cóż, pokazałam, jak jest i już;)
* Syn pyta, dlaczego tak długo byłaś w łazience? Ja mówię,  że peeling sobie robiłam. Kilka dni później, "Młody, co tak długo siedzisz w wannie?" - "Mamusiu, peeling sobie robię" 
* *** Muszę notować na bieżąco, bo czasem ich teksty i zachowanie mnie rozwala. A Córka rośnie i obserwuje :-) Już podbiera mi Carmex'a.
Pozdrawiam, nikogo nie zanudziłam? :)

48 komentarzy

  1. synusiowy peeling wymiata :D :D słodkie masz dzieciątka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, bywa zabawnie. A widzisz, przypomniało mi się, jak był mały to wysmarował krem do rąk, bo myślał, że to klej :) Pozdrawiam Immenseness:)

      Usuń
  2. Zapisuj koniecznie, bo czas ucieka i takie cymesiki się po prostu zapomina... Pamiętam u mnie jeden taki hicior:
    Córka gdy miała lat 5, rano po przebudzeniu patrzy w lustro i mówi:
    "Ale jestem dziś nierozpoczęta!". Wspominamy to z rozrzewnieniem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-))) Dobre! Moja rano, gdy wstaje przychodzi do łazienki i pyta "malujesz się?".

      Usuń
  3. Zapomina się, ale i ja z synem mamy wiele takich słów-kluczy :) Np. do dnia dzisiejszego wołamy na niego Mimi, bo tak się nazwał, jak był malutki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, kojarzę imię Twojego syna - pasuje super:-) Córka uczyła się mówić "Misiu" do brata, a wychodziło "siusiu" :-)))

      Usuń
    2. Hi hi hi. Dzieci są kochane, mój długo nie umiał mówić, tylko po swojemu, a jego pierwszym słowem, takim bez mama i tata, był TRAKTOR!

      Usuń
    3. Heh, mój chrześniak długo na rower mówił "lolol" - a sklepie na jego widok to krzyczał na cały głos "loolool" :)

      Usuń
  4. oj nie zanudziłaś moja 5 letnia córa też takie teksty czasem ma ze szczena po ziemie mi opada:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Słodkie dzieciaczki masz:-) Moja dwuletnia siostrzenica też czasem potrafi walnąć jakiś śmieszny tekst, że aż gęba się uśmiecha od ucha do ucha:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci przede wszystkim dobrze obserwują, nawet jeśli się bawią, mają oczy i uszy szeroko otwarte (gumowe uszy:))) I przede wszystkim są szczere:)

      Usuń
  6. oczywiscie ze nie zanudzilas ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. zalotka-dziadek do orzechow :)))))))
    pozdrawiam pa

    OdpowiedzUsuń
  8. Twoje dzieci są genialne ;) Chciałabym kiedyś wrócić do dzieciństwa ;) To był piękny czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj notuj notuj :) będzie na pewno co wspominać i z czego się pośmiać! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie w domu też nas czasem nachodzą wspomnienia, zabawne historyjki z dzieciństwa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Każdy ma swoje wspomnienia, warto je zbierać:)

      Usuń
  11. Dzieci mają świetne teksty :)
    Małe poprawiacze humoru :)

    OdpowiedzUsuń
  12. he e piling sobie robię:D
    Jak moja siostra maluję paznokcie to ha ha mina jak stara baba :)
    A ja po zakończeniu tej czynności jaki zaciesz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-))) Ja dzisiaj maseczkę na naczynka sobie trzasnęłam:)

      Usuń
  13. Super post ;) hehe, musisz mieć super dzieci ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie ma jak dzieciaki :) Powinnaś częściej pisac ich teksty. Peeling synka- wg mnie nr 1 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że peeling się podoba:)) Miłe:) Dziękuję Frau

      Usuń
  15. Cieplutkie sweterki to zdecydowanie numer jeden jesienią : ) Dzieciaczki mają pomysły heheh :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Choć dzisiaj jest bardzo ciepło. Trzeba więcej sweterków powyciągać to będzie długo piękna pogoda :)
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  16. ciepły sweterek to u mnie podstawa. Wybieram się na weekendzie na zakupy i mam nadzieję kilka nowych kupić.

    OdpowiedzUsuń
  17. Dzieci są świetne :) jak dla mnie to ciągle możesz pisać o takich śmiesznych sytuacjach :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajne teksty na poprawę humoru, dawaj więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dzieciaki to mają świetne teksty czasami :D

    OdpowiedzUsuń