5 września 2012

Nowości...jeszcze z sierpnia:)




Trochę tego było, jednak z braku czasu nie udało mi się pokazać.
Ostatnie zdobycze to właśnie TE na fotkach.
Po lewej; tusz do kresek w płynie Bell; Glam Wear 02; neon colour.
Oraz Liner w płynie Essence, czarny odcień.
Na ten niebieski już kiedyś spojrzałam, po powrocie do domu stwierdziłam,
że chciałabym go mieć;-). Nadarzyła się okazja to kupiłam.


Body butter (Daisy fun), czyli masło do ciała, milk & honey
 W promocyjnej cenie, bo 10,99. Dzieci już chciały go jeść ;-)))






 Perfecta extra slim; myjący Peeling - Masaż; gruboziarnisty.
 Z chęcią sobie sprawdzę, bo lubię tę markę.
 Teraz pod koniec lata bardzo mi się przyda.


Powiedziałam sobie, że we wrześniu NIC a NIC nie kupię...

15 komentarzy

  1. ja też tak mówię. Co miesiąc.

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie jestem ciekawa opinii o Body butter (Daisy fun). Sama miałam na niego ochotę, ale ciągle coś innego mi też wpadnie w oko. Z niecierpliwością czekam na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja nawet w sierpniu zakupów nie robiłam, jedynie potrzebne rzeczy typu podpaski, farba do włosów, mydło w płynie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. to masełko już za samo opakowanie zasługuje na moją uwagę, uwielbiam takie gadżety :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa jestem jak ocenisz eyeliner od Bell. Ja go miałam i... nie dałam mu rady. Na moim blogu zamieściłam recenzję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam wczoraj Twoją recenzję:-) Też mam z nim ciężko i chyba raczej się rozstaniemy;-)

      Usuń
  6. masełko świetnie się prezentuje!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten turkusowy kolor jest zachwycający !

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że nie tylko mnie "krówka" wpadła w oko. jest genialna, muszę gdzieś takie cudeńko dostać, bo jestem już teraz zaintrygowana po same uszka...

    OdpowiedzUsuń
  9. Peeling gruboziarnisty- takiego szukałam :)

    OdpowiedzUsuń