LATAFFA KHAMRAH - WODA PERFUMOWANA dzisiaj na moim blogu. Zapraszam na krótką recenzję w dalszej części wpisu.
Intensywny i zmysłowy zapach, który wyróżnia się orientalnymi akordami, doskonale nadającymi się na różnorodne okazje. Ma pojemność 100ml i kosztuje około 100zł.
Otwiera się intensywnymi nutami głowy, gdzie cynamon, gałka muszkatołowa i bergamotka nadają zapachowi wyrazistego charakteru. Te nuty szybko ustępują miejsca kwiatowemu sercu zapachu, w którym dominują daktyle, pralina, tuberoza i mahoniowiec, dodając kompozycji słodkiej nuty z subtelnymi akcentami kwiatowymi. Baza zapachu składa się z głębokich akordów wanilii, fasolki tonki, benzoesu, mirry, drzewa bursztynowego oraz akigalawood, które nadają trwałości i głębi.
Nuty zapachowe:
Nuta głowy: cynamon, gałka muszkatołowa, bergamotka;
Nuta serca: daktyle, pralina, tuberoza, mahoniowiec.
Nuta: wanilia, fasolka tonka, benzoes, mirra, drzewo bursztynowe, akigalawood.
Zacne i eleganckie jest opakowanie. LATAFFA KHAMRAH robi na mnie wrażenie serio super mega fancy perfum. Flakon też wygląda zajefajnie, widzi mi się także elegancko. Naprawdę świetnie to wygląda.
Co prawda flakon nie jest dla mnie przyjazny do zabierania na co dzień. Ten kanciasty kształt, ta wielka bryła /100ml/ - to nie to, co chciałabym mieć w swojej torebce. Jednak powiem Wam, że to wygląda nieźle, ale na toaletce. I tak też mam właśnie. Używam, odkładam, nie zabieram, bo są niewygodne.
Zapach jakby ciężki, owszem piękny, ale nie jest to zapach dla mnie na dzień. Bardziej na wieczór, na koniec dnia.
Wtedy wydaje mi się ten zapach bardziej zmysłowy.
A jak Wam się kojarzy LATAFFA KHAMRAH?



0 komentarzy
Prześlij komentarz