28 lutego 2021

NATURALNIE - SORAYA

Tym razem maseczka Soraya. Dawno nie miałam nic z tej marki. Naturalnie - roślinne wygładzenie, maska na tkaninie. Jak się sprawdziła? O tym poniżej. Zapraszam do mojej recenzji. 
Maska z oczarem wirginijskim przeznaczona jest do cery tłustej i mieszanej. Choć z reguły moja skóra potrzebuje regeneracji to przydaje się bardzo od czasu do czasu zrobić sobie taki zabieg domowy. Czasem zbyt mocno nawilżam i odżywiam moją cerę. Dlatego sięgam po taki specyfik. Chcę wtedy sprawdzić, jak zareaguje moja skóra na takie działanie.
Pierwszy raz spotkałam się z takim opakowaniem maski w tkaninie. Przeważnie były one większe, bardziej spektakularne. Ta maseczka z pozoru wyglądała jak krem, a nie płachta. 
Opakowanie jest delikatne, estetyczne, wygląda bardzo dobrze. Ogólnie lubię takie, bo są skromne i subtelne. 
Opis i skład na zdjęciu poniżej.  
Maseczka jest mocno nasączona substancją odżywczą. Jest białego koloru, wygląda zwyczajnie, jak taka biała płachta. Nie pozostaje nic w opakowaniu po wyjęciu jej.
Jest tak złożona, że trudno ją rozplątać. Potem jest problem, aby odpowiednio ułożyć na skórze. Nie wiadomo z początku, gdzie i jak ją ułożyć. Gdzie są miejsca na oczy i tak dalej. Taka maska - zagadka.
Układa się bardzo dobrze, ale są inne aspekty, które mi się nie podobały. Na przykład jest zbyt duża i na włosy mi zalegała. A pod nosem był taki delikatny cienki pasek. Na górnej części twarzy przylegała idealnie, choć nachodziła na moje włosy. Na dolnej części odchodziła od skóry. Nie podobało mi się to.

Naprawdę mocno nasączona, ale coś do końca mi nie pasowało. Czekałam jednak na efekt. Bardzo lubię to w takiej pielęgnacji, że nie muszę zmywać. To jest piękna sprawa. 
Twarz okazała się mocno wygładzona, nawilżona i zregenerowana. W dodatku nie kleiła się. To już po prostu strzał na wielki plus. Moje włosy, gdzie zalegała nie były natłuszczone, jakoś nie zrobiło im to różnicy. Nie widziałam zmian w kolorze włosów, żeby jakoś źle ta maska na nie zadziałała. A przyznam, że bałam się tego. Skóra pozostała pachnąca i nie potrzebowała innych specyfików. 
Bardzo dobrze u mnie się sprawdziła. Myślę, że będę po nią sięgać, a chętnie sprawdzę też inne maski na tkaninie z Soraya. Coś polecacie? Macie jakieś hity z tej marki? Jestem bardzo ciekawa. 

49 komentarzy

  1. Nie miałam tej maski. Właściwie to mało używam takich nawilżających, bo po nich zawsze coś u mnie wyskoczy. Raczej częściej oczyszczające i peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, każda cera jest inna i ma różne wymagania.

      Usuń
  2. czytalam ze jakas firma kupila ostatnio soraye chyba bielenda

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam jeszcze swojego hitu wsrod takich masek. Chętnie ja poznam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać, jak znajdziesz jakiś hit koniecznie :)

      Usuń
  4. Lubię maseczki w płachcie, ale ta raczej nie dla mnie, bo mam suchą skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie miałam tego typu maski ale Sorayę bardzo lubię 🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie marka średnio się sprawdzała, ale ta maseczka jest bardzo dobra.

      Usuń
  6. Nie pamiętam kiedy ostatnio miałam coś z firmy Soraya, jakoś trochę zapomniałam o tej firmie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię maseczki w płachcie i regularnie po nie sięgam. Tej jeszcze nie miałam, ale widzę, że warto ją wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie używałam maseczek tej marki, ale może wypróbuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. I've never used this mask. Thank you for telling about it, Kasia!

    OdpowiedzUsuń
  10. Kojarzę tę maskę ale jeszcze jej nie stosowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo rzadko wybieram maski w takiej formie. Preferuję jednak coś innego :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Maseczka nie dla mojej skóry, ale cieszę się że zadziałała u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. thanks for the review dear!

    OdpowiedzUsuń
  14. Super rzetelna recenzja . Niestety produkt nie dla mnie - cera sucha .

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. A jakie znasz z Soraya, może coś polecisz?

      Usuń
    2. Nie stosuje w ogóle takich kosmetyków. NIe pomogę :(

      Usuń
  16. Tej maseczki jeszcze nie miałam, pozdrawiam 😀

    OdpowiedzUsuń
  17. póki co mam zapas takich maseczek:) głównie marki Be Beauty z Biedronki bo są najlepsze xd

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam serdecznie ♡
    Też dawno nie używałam nic tej marki... czas to nadrobić, bo zapomniałam już jak moja skóra reaguje na te produkty :) Jeżeli chodzi o maski na tkaninie, to ja je po prostu kocham. Używam je regularnie, co tydzień, w niedzielę wieczorem :) To mój mały rytuał.
    Cudowna recenzja!
    Pozdrawiam cieplutko ♡

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie dziękuję za Twój komentarz. Cieszę się, że maski w takiej formie pasują Ci. Są wygodne i warto po nie sięgać.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  19. Lubię bardziej dopasowane tkaniny masek, ale wiadomo, że ciężko jest zrobić taki rozmiar, który pasowałby do każdego. Pozostaje pogodzić się z tym, że niektóre maski będą bardziej dokładnie przylegały do twarzy, a drugie mniej :D Najważniejsze jednak, że działanie jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie spore znaczenie ma funkcjonalność, bo nie mam w zwyczaju "leżeć i pachnieć" robiąc maseczkę.

      Usuń
  20. Fajnie, że jesteś z niej zadowolona ❤

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ciekawa ta maska, muszę ją wypróbować;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Buona serata e felice settimana a te.

    OdpowiedzUsuń
  23. It looks great! I love natural product, and I'd like to try it!

    OdpowiedzUsuń
  24. Zużyłam wszystkie maski z tej serii i miło je wspominam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, muszę się przyjrzeć innym koniecznie :)

      Usuń