1 marca 2020

ZIMOWY RELAKS - MARION

Dzisiaj parę słów o maseczkach Marion. "Zimowy Relaks" - maseczka kojąca i maseczka odżywcza. Obie są kremowe, jedna z nich jest z żurawiną i makiem, a druga z kakao i pomarańczą. Poniżej więcej informacji.
Zimowe wieczory są o wiele przyjemniejsze z maseczkami. Tym bardziej, że za oknem zrobiło się biało. Klimat sprzyjał. Ostatnio miałam okazję sprawdzić te dwie z serii "Zimowy Relaks". 
Kremowa maseczka z żurawiną i makiem (kojąca) i z kakao i pomarańczą (odżywcza). Obie zapowiadały się ciekawie. 
"Pozwól sobie na odrobinę relaksu z kubkiem wypełnionym aromatycznym makiem i żurawiną. Kremowa maseczka inspirowana zimowymi przysmakami, przynosi ukojenie i odprężenie zmęczonej cerze." No to sobie pozwoliłam 😃
Każda z nich ma pojemność 8 ml i kosztuje około 2 złotych. Jedna saszetka wystarczy na jedno użycie. 
Opakowania są naprawdę urocze. Jestem pod wielkim wrażeniem. Wyglądają słodko, mają piękne kolory, ekstra po prostu. Wyglądają jak kubeczki z pysznym deserem, który natychmiast chciałoby się zjeść. 
"Zimowy Relaks" - kremowa kojąca maseczka 
do twarzy z żurawiną i makiem. 
Gęsta kremowa konsystencja dobrze rozprowadza się po twarzy. Pachnie słodko, jak bita śmietana. Nie podrażnia, a łagodzi skórę, daje ukojenie. Jest świetny relaks. Można powiedzieć "Zimowy Relaks". Bardzo dobrze nawilża skórę. Pozostawia miłą i miękką w dotyku. Skóra się nie lepi, a pozostaje jak po dobrym kremie świeża i mocno ukojona. 
"Zimowy Relaks" - kremowa odżywcza maseczka 
do twarzy z kakao i pomarańczą. 
Gęsta kremowa maseczka w kolorze kawy z mlekiem. Ma zapach kawy cappucino. Słodki, wyrazisty, ale nie nachalny. Bardzo dobrze odżywia, nawilża skórę. Po użyciu skóra jest dobrze zadbana i gładka. Ale też pachnąca. Działa jak świetny krem na noc, ponieważ jej pozostałość na skórze dalej ma znaczenie. 
Obie maseczki są bardzo wydajne. Naprawdę jest sporo substancji na użycie. Można nałożyć grubą warstwę, a efekt jest świetny. Podobają mi się zapachy, które są naturalne, a nie sztuczne. Nie ma podrażnień, alergii. Jest za to zadbana i pachnąca słodko skóra, ale przede wszystkim odżywiona i ukojona. 
Tego oczekiwałam, tego chciałam. Maseczki polecam. Już je znacie? 

22 komentarzy

  1. Z tego, co rozumiem, wydają się być bardzo oryginalnymi i doskonałymi produktami. Wesołej niedzieli.
    Sinforosa

    OdpowiedzUsuń
  2. Z chęcią bym wypróbowała chociaż jedną z nich :) U siebie stacjonarnie ich nie widziałam :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak gdzieś je spotkam to chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Teraz non stop natykam się na jakieś posty z maseczkami. Ja obecnie mam, więc nie dokupuję niepotrzebnie kolejnych. Ostatnio widziałam też jakieś z Mariona i wyglądały cudnie! :D

    Blog
    Nowy filmik na kanale- zapraszam:>

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki za recenzje- dobrze wiedzieć że działają, bo opakowania mają bardzo fajne 🙂
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta z pomarańczą mogłaby mnie skusić:).

    OdpowiedzUsuń
  7. Żurawina i mak jakoś bardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. the mask looks so good.....
    have a wonderful day

    OdpowiedzUsuń
  9. nie bardzo sięgam po mazidła tej firmy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale pięknie wyglądają :) Kupiłabym dla samego opakowania :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Wizualnie wyglądają ładnie. A i działanie widzę zacne, więc pewnie się skuszę 😊

    OdpowiedzUsuń
  12. Opakowania mają fajne i kuszące więc z ciekawości mogłabym wypróbować te maseczki.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wyglądają świetnie. Fajnie działają. Nic tylko brać i korzystać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ta z pomarańczą mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ładne opakowania mają te maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przy takich wersjach zapachowych człowiek się od razu robi głodny :D Dobrze, że efekty są zadowalające :)

    OdpowiedzUsuń
  17. wyglądają sympatycznie, ale gdzie można je dostać. Serdeczne pozdrowienia znad sztalug malarskich przesyła Krysia

    OdpowiedzUsuń