25 marca 2020

BEAUTY WEEK - MARION # CZĘŚĆ PIERWSZA

Witam Was we środę! Pierwsza część wpisu odnośnie "Beauty Week" od Marion. Maseczki, jakie dzisiaj pokażę to trzy pierwsze. Zapraszam bardzo serdecznie. Mam nadzieję, że Was to zainteresuje, jesteście ciekawe ?... 
I tak się zaczęło. 
7 dni dookoła świata! 
Na poniedziałek: maseczka regenerująca. 
Na wtorek: maseczka ultra-nawilżająca.
Na środę: maseczka rozświetlająco-energetyzująca. 
Zestaw "Beauty Week" od Marion pokazywałam Wam wcześniej. 
Na każdej z nich podany jest opis i pojemność. 
Taki zestaw to koszt około 10 złotych. 
Poniżej mapka maseczek na te trzy dni: 
I jako pierwsza jest Madagaskar. Bramka numer 1, nr lotu FL1. 
No to lecimy! :) Koenzym Q10, olej z kiełków pszenicy, witamina E. 

Maseczka kremowa, świetnie się nakłada. Ma dziwny zapach. Niby troszkę damski zapach, ale coś jest w niej męskiego ... w tym zapachu. Nie potrafię tego inaczej opisać. Nie jest jakiś specjalny na domowe spa. 
Bardzo dobrze koi skórę zaraz po nałożeniu. Nie ma mrowienia, nic nie szczypie, nie podrażnia. Taka ulga, fajne i relaksujące uczucie. 
Zmywanie maseczki jest szybkie i bezproblemowe. A skóra po jest naprawdę świetna. Aksamitna, miękka i mocno nawilżona. Przyznam, że nie spodziewałam się takiego efektu. Zaskoczyło mnie to! 
Druga maseczka, przeznaczona na wtorek to maseczka ultra nawilżająca - tak zwany młodzieńczy wtorek. Japonia - Tokio. Bramka numer 2, FL 2. Japońskie algi wakame, różowa glinka oraz japoński kwiat wiśni. 
Cudowny zapach wiśniowy, mocny! Bardzo przyjemny serio. Ma kolor różowy, jest gęsta i należy szybko ją nałożyć. Nie spina, nie szczypie. 
Zero negatywnych efektów. 
Działa nawilżająco, ale na chwilę po użyciu. Pozostawia skórę zadbaną, wypielęgnowaną. Jednak po godzinie (robiłam ją wieczorem) konieczny był krem. Nie ma takich właściwości, aby używać jej jako maseczkę i zamiennik kremu na noc. No szkoda.
Zmywa się dobrze, bez problemowo. Na skórze przez chwilę utrzymuje się ten wspaniały zapach, który mnie na początku zachwycił. 
Pora na trzeci dzień i słoneczną Hiszpanię. Last minute. Bramka nr 3, FL3. Energetyzująca środa, maseczka rozświetlająco- energetyzująca. Ekstrakt z mango i pomarańczy oraz wyciąg z cytryny. 
Maseczka ma złocisty kolor. Skojarzyła mi się od razu ze słoneczną Hiszpanią. Należy ją szybko nałożyć, bo zaczyna się kleić. 
Pachnie mocno owocowo - wyczuwam głównie cytrusy. Piękny energetyzujący zapach - może się spodobać.
Choć bardzo się starałam nałożyć ją równomiernie to nie dało się oderwać jej w jednym kawałku. Ściągała się mimo to dobrze. Nie narzekałam. 
Maseczka nie uczuliła, nie zaczerwieniła mojej skóry. Oczyściła, wygładziła, ale trzeba było wspomóc się kremem mocno nawilżającym. 
Po trzech dniach "Beauty Week" od Marion mam mieszane uczucia. Pierwsza maseczka była fantastyczna. Druga beznadziejna. A trzecia taka sobie. 
Co będzie dalej? CDN. W BEAUTY WEEK - MARION # CZĘŚĆ DRUGA.
A Wy co myślicie? Jak będzie dalej w podróży? 

19 komentarzy

  1. Prezentują się ciekawie, szkoda, że w praktyce już trochę inaczej ;)
    Dla mnie to nowość, nie widziałam ich wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię takie zestawy z maseczkami, tych akurat nie miałam okazji używać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I like this format to make a gift because is very original

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bym z chęcią spróbowała, chociaż nie wiem czy bym znalazła czas na codzienne stosowanie. Ale pomysł świetny i cena też.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny zestaw ! miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdzieś juz widziałam na blogu te maseczki. Fajny pomysł z tymi „podróżami” :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi bardzo podoba się sam pomysł :D Takie 7 dni do około świata :D
    Jeśli chodzi o działanie to właśnie miałabym takie same odczucia. Jak ocenić całość, gdy maseczki się tak różnią.
    Miłego podróżowania w kolejne dni :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Motyw podróży - rewelacja, szczególnie że uwielbiam podróżować :D Szkoda tylko że maseczki nieszczególnie przypadły Ci do gustu, ale oby kolejne dały radę!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja uwielbiam maseczki, ale też nigdy nie spodziewam się po ich działaniu zbyt wiele :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oby dalej było już tylko świetnie, bo pomysł z takim zestawem itp. bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Motyw fajny, ale marka nie należy do moich ulubionych. Kilka produktów miałam okazję używać i nigdy mnie nic nie zachwyciło.

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam cały zestaw tych maseczek do twarzy i jakoś żadna mnie nie zachwyciła no może poza Norwegią, która u Ciebie będzie w 2 części :) Pomysł na serię fajny, ale niestety nie do końca udany :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwszy raz widzę taki zestawik :) nie znałam tego i brzmi ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  14. Zestaw wygląda ciekawie, ale skoro z trzech sprawdziła się jedna to nie wiem czy będzie lepiej czy gorzej więc czekam na dalsze recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hi! I would like to try them. Thanks for sharing.
    I hope you´ll visit my blog soon. Have a nice day!

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny pomysl. Maseczka na każdy dzuen. Ja to chce.

    OdpowiedzUsuń