1 marca 2013

Planet Spa


Maseczka z masłem shea - AVON
Doskonale odżywia skórę. 
Sposób użycia: stosować 1-2 razy w tygodniu.
Wmasować w skórę twarzy opuszkami palców i pozostawić na 10 minut. 
Spłukać i zetrzeć nadmiar wilgotnym ręcznikiem.
75ml/ok.20zł
Skład: AQUA,HYDROGENATED VEGETABLE OIL,HYDROGENATED POLYDECENE,STEARYL ALCOHOL,CERA ALBA,GLYCERIN,GLYCERYL STEARATE,ALCOHOL DENAT.,PEG-40 STEARATE,C12-15,CETYL ALCOHOL,BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER,TRIETHANOLAMINE,MAGNESIUM ALUMINUM SILICATE,METHYLPARABEN,PARFUM,CELLULOSE GUM,CI 15500,CI 47005,CI17200,CI 42090.


Maseczka ślicznie, ale delikatnie pachnie. Ma gęstą konsystencję, przez co dobrze się ją nakłada, a przy tym nic nie kapie z buziaka. Szybko się aplikuje i gotowe;) Ma kremowy kolor.
Ładne opakowanie, tubka w pudełeczku - po wielokrotnym użyciu widać pod światło ile jeszcze pozostało w opakowaniu. Można postawić ją tak, że całość spływa i będzie łatwo wykorzystać resztki.
Działanie: od razu po nałożeniu czuję, że moja skóra tego potrzebowała. Ulga, nawilżenie, zero podrażnień. Mam wrażenie aksamitu na twarzy i staje się ona miękka. Nie zapchała, nie spowodowała nic negatywnego, same pozytywy na mojej buzi po zastosowaniu.
Zmywanie jej to jakiś koszmar wrrrr.... . Okropnie się wtedy klei i nie radzę trzymać jej choćby minutę dłużej niż jest to zalecane. Coś o tym wiem :D. Im dłużej - tym gorzej.
Pomimo tego sięgam po nią, bowiem moja skóra zyskuje porządne nawilżenie.
Jest gładka, zadbana i odżywiona. A także wspaniale pachnie.

68 komentarzy

  1. mialam kiedys kiedys wersje z bodajze glinka...o ile dobrze pamietam:)))i calkiem dobrze ja wspominam...ale jakos nie moge sie przemoc do avonu:)
    milego dnia kochana;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, ja próbuję na nowo poznawać ich kosmetyki, bo przez długi czas nic nie miałam. Mam jeszcze inną maseczkę, czeka na swoją kolej:) Dzięki Ivona, wzajemnie:)

      Usuń
  2. uwielbiam Avon, ale maseczek niestety nie moge uzywac.

    OdpowiedzUsuń
  3. Avon mnie uczula i już raczej nigdy na nic się nie skuszę :(:( taką mam wybredną cerę...

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie używałam maseczek z Avonu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. o matko! używałam przez dłuższy czas z tej serii maseczkę i ogólnie kosmetyki pielęgnacyjne z tej serii ale zieloną herbatę. Też się kiepsko zmywała.... Poza tym nie miałam zastrzeżeń.
    Teraz jakoś nie mam kontaktu z konsultantką i kupuję kosmetyki w zwykłych sklepach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie dawniej sama byłam konsultantką, potem już długo nie, ale moja przyjaciółka jest teraz i przez nią dostęp.

      Usuń
  6. nie używałam jeszcze tej maseczki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam maseczki z Planet Spa!;)

    OdpowiedzUsuń
  8. PLANET SPA to moja ulubiona linia z AVON i ta maseczka gości w mojej kosmetyczce juz od dłuższego czasu, bardzo ją lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Te maseczki to jak dla mnie jedyna konkretna rzecz na której się nie zawiodłam w Avonie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię maseczki z Avon, tej akurat nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj tak, kosmetyki z Avonu z serii z masłem shea, tak przepieknie pachna, ze czlowiek zaluje,ze nie ma takich otulajacych,slodkich perfum. Ja mialam bodajze balsam (? nie jestem pewna, dawno dawno temu to bylo) taki w sloiczku i byl bardzo dobry,gesty i tresciwy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam jedna maseczkę z Planet Spa, niedługo zrobię jej recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak nie przepadam za kosmetykami Avon, maseczki Planet Spa należą do moich ulubieńców! Nr 1. to obecnie ta z białą herbatą (chociaż jej zmywanie to też mały koszmarek). Z chęcią wypróbuje z dodatkiem Shea.
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie tylko ta maseczka się tak ciężko zmywa. Mam jeszcze inną, ale nie z białą herbatą - jak skończę tę to wypróbuję ...

      Usuń
  14. zapach tej maseczki jest niesamowity!

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ja , lubie i kupię ja ponownie na pewno;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam ją i bardzo lubię. A jeśli chodzi o jej zmywanie to polecam do tego użyć gąbeczki calypso:)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja bardzo lubię maseczki z Avon z serii Planet Spa :) Nie wiem która jest fajniejsza :D
    Tę tez bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  18. mialam ja,i kilka innych tez z avon z tej lini,ale nie lubie...
    wole marion spa kremowa maseczka o ktorej wczoraj u siebie pisalam
    x
    x
    x

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam mnustwo z Avonu, ale nigdy nic z 'planet spa' mnie nie skusiło, chyba czas to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Trzeba wypróbować następnym razem

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo lubię maski Planet Spa :)

    OdpowiedzUsuń
  22. nie przepadam za kosmetykami z Avonu ..
    ale może kiedyś się skuszę na jakąś maseczkę, skoro jest taka fajna ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. mam kilka maseczek z tej serii

    OdpowiedzUsuń
  24. chętnie wypróbuję po Twojej recenzji, potrzebne mi porządne nawilżenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Maseczki z tej serii są bardzo chwalone, lecz ja jakoś nie umiem się przekonać do Avon'u. Zamawiałam kilka razy różne produkty, lecz za każdym razem było niezadowolenie. Jeśli będzie okazja, to z chęcią spróbuję tej, ale na pewno podejdę do niej bardzo sceptycznie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ciekawa jestem, gdy jednak się zdecydujesz jakie będzie Twoje zdanie na ten temat...
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  26. Lubię oczyszczającą maseczkę z tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. oj, avon, avon.. już dawno nic tam nie zamawiałam.. zazwyczaj przysyłali mi produkty po terminie.
    ale wiem, że ta maseczka jest boska. koleżanka miała i raz zrobiłyśmy babski wieczór.. maseczki itp. była świetna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie zdarzyło mi się nic po terminie...

      Usuń
  28. Miałam maseczkę błotną z tej serii Avonu i była bardzo przyjemna dla skóry ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błotnej to ja nie miałam Kocia, może kiedyś:)

      Usuń
  29. Brzmi zachęcająco! Jeszcze nigdy nie używałam takiej maseczki - może czas spróbować?

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam serie Planet SPA z Avonu :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie znoszę Avonu, więc i na tą maseczkę na pewno się nie skuszę :/

    OdpowiedzUsuń
  32. Lubię Planet Spa zwłaszcza maseczkę oczyszczającą z minerałami morza martwego ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Tej nie miałam, ale ostatnio przekonałam się dopiero do Avonu i ich maseczek ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. mam również tą maseczke :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie lubię problemowego zmywania maseczki, ale za dobre nawilżenie mogę się poświęcić :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Miałam kiedyś maseczki z Planet Spa, bodajże z sake i ryżem oraz z algami ;) Przyjemnie je się używało :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ciekawa ciekawa. Może zagości kiedyś i na mojej twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Zostałaś wyróżniona na moim blogu, jeśli masz ochotę na zabawę to zapraszam :) Szczegóły znajdziesz tutaj : http://kalistabloguje.blogspot.com/2013/03/dziekuje-kolezance-z-blogu-passiflora.html

    OdpowiedzUsuń
  39. mnie ciekawią produkty spa do dłoni, bo na twarzyczkę bym się bała, bo mnie już kilka uczuliło

    OdpowiedzUsuń
  40. miałam dwie inne z tej serii, które lubię, tej nie próbowałam...miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  41. z maseczki nie korzystałam , ale generalnie lubię AVON i serię SPA :) !


    ps. dzięki za wizytę i zapraszam na nowego posta :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Akurat Planet SPA, to jedna z kilku rzeczy, które dla Avon wyszły na 5+. Uwielbiam i często do nich wracam. Ich maski są wydajne, skuteczne i dość tanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Lubię masło shea ale za maseczkami z Avon nie przepadam.
    Obserwuję koleżankę z MK i zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie przepadamy za Avon:)
    Ale niektóre ich kosmetyki faktycznie są dobrej jakości.

    OdpowiedzUsuń
  45. takie duże opakowanie zużywałabym chyba całe wieki hihihi niestety raczej nie skusze się na ta maseczkę dlatego, że się klei

    OdpowiedzUsuń
  46. Lubię maseczki z PlanetSpa, tej jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Bardzo lubię te maseczki :) Sama jestem w posiadaniu obecnie 3 i jestem zadowolona z ich działania :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Kiedyś podbierałam go mamie :)

    OdpowiedzUsuń